środa, 18 listopada 2015

Extremalny manicure

 - Jeszcze piętnaście minut. - Z głupawym uśmiechem na twarzy oznajmiła miła Chinka. Siedzę jak głupia w poczekalni salonu SPA. p.zawsze mawiał, że szacunek dla człowieka, tak mawiał p., objawia się w punktualności. Jeżeli masz umówioną wizytę na 15:00 to o 15:00 powinnaś widzieć przed sobą osobę z którą byłaś umówiona. Nie ma pięciu minut ani dziesięciu. 15 jest piętnastą i nie ma o czym gadać. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Więc siedzę i czekam. Wreszcie przyszła moja kolej i kładę na stolik moje dłonie paznokciami do góry. Chinka podejrzliwie spogląda na moje spracowane dłonie i pyta się jaki lakier sobie życzę.Może i te Chińczyki są szybkie w biznesie i guzik im z tego wychodzi ale ja jestem w "starym stylu". Zanim pomyślę o lakierze to najperw chciałabym mieć delikatnie usunięte skórki i wypiłowane paznokcie. I jeszcze wypoleronane paznokcie. Wymasowane palce i dłonie i jak jestem usatysfakcjonowana z zabiegu  mogę pomyśleć o kolorze lakieru. Gdy wracam do domu po zabiegu to p. jak zawsze krytycznie spogląda na wyczyny za dwadzieścia dolarów i opowiada mi jak powinno się piłować paznokcie i jaki ich kształt powinnam mieć aby moja dłoń wyglądała smukle i ponętnie. No miech mnie gęś kopnie skąd ten typ wie jak pielęgnować damskie ręce. Zawsze lub prawie zawsze jest komentarz w stylu; french wyszedł z mody teraz nosi się paznokcie owalne, teraz nosi się paznokcie szpiczaste. Niby ja nie nadążam za modą?
 Teraz zacznę pisać na temat ale wstęp był długi i konieczny bo....
Zima już jutro ma zabić wszystkie kwiaty które radowały nas przez siedem miesięcy i ostatni ciepły dzień poświęciliśmy na zabicie pelargonii i petunii wyrzucając je na śmietnik. Zrobiło się szaro i ponuro w ogrodzie i pod oknami. p. zrobił wszystkie fizyczne prace gdy ja zadbałam w tym czasie o strawę dla ducha czyli muzykę na cały gaz i łagodne drinki. Tak mniej więcej wygląda jesień i wiosna w naszym ogrodzie. Gdy p. podnosił szklankę ze wspaniałym porto, kieliszki mamy ale w takich warunkach wino pijemy w szklankach, jego brudne ręce nie mogły zostać niezuważone. Ręce pal licho ale jego pazury wręcz prosiły się o manicure. 
- No proszę jak łatwo krytykować bliźniego! - Nie mogłam oprzeć się pokusie aby nie porozmawiać o idealnie opiłowanych paznokciach. 
- Przecież ja to robię z przyjemnością. - Wyraz twarzy p. był lekko zakłopotany i byłam przekonana, że nie wiedział co go czeka. Wskazałam na jego brud pod paznokciami. Jeden paznokieć miał go więcej niż inne i już zaczęłam swoje pięć minut
zdjęcie z internetu
- Niby taki ideał a jednego pazura obgryzłeś jakoś nieudolnie. - O kuchnia wcale nie chciałam tak powiedzieć. - p. spoglądał na mnie z pozycji "położony na łopatki" i starał się zaskoczyć co bliźni ma coś wspólnego z brudem za paznokciami. Nie czekałam aż zaskoczy tylko odpaliłam rakietę wynoszącą satelitę na orbitę okołoziemską. Opuściłam patio i po chwili wróciłam z aparatem fotograficznym. 
- Zrobię ci zdjęcie jak ciężko pracujesz. 
- Oj, nie trzeba akurat dzisiaj bo jak już chcesz dokumentować moją ciężką pracę to powinnaś ze mną być 24 godziny na dobę i nie tylko robić zdjęcia ale kręcić video abyś nie uroniła ani jednej sekundy mojego życia. - Franca nie facet. Wściekła małpa zawsze gotowa do odparcia ataku. Na ekranie aparatu fotograficznego pokazałam ułomność perfekcji zadbania o paznokcie. p. gapił się i nic a nic nie zrozumiał. Nie mogłam już dłużej wytrzymać i zupełnie spokojnie choć śmiech chciał się wydrzeć z na zewnątrz powiedziałam. 
- Krytykować łatwo a ty perfekcjonisto masz jednego pazura dłuższego! - Minęła dłuższa chwila bez odpowiedzi i pewnie nie doczekałabym się odpowiedzi bo wyraz twarzy męża nie wskazywał nawet na odrobinę zrozumienia tematu. 
- Paznokcie! Paznokcie! Jakiej długości powinny być paznokcie? Jakiego kształtu? 
- Czyje? - Chyba zaczął ze mną grać w słówka. Zanim odparłam atak, widziałam w jego oczach zapał. Morderczy zapał przeciwnika gladiatora- Paznokcie kobiet powinny zdecydowanie różnić się od paznokci mężczyzny. - p. spojrzał na swe brudne pazury i stwierdził; jak następnym razem będziesz szła na manicure spytaj mnie o radę.

19 komentarzy:

  1. To jeszcze nie zdazyliscie odkryc rekawiczek ogrodniczych? Polecam! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać na załączonym obrazku p. nie używa rękawiczek grzebiąc w ziemi. O ich istnieniu słyszał zapewne ale jak twierdzi gołe dłonie mają więcej "czucia" które jest niezbędne przy wymagającej pracy ogrodnika. Dodatkowo odkrył również mydło i jego zastosowanie wcale mu nie przeszkadza.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Rozumiem Twoje męża, bo też tak mam. Nie lubię rękawiczek, a później mam problem z paznokciami . Pozdrawiam.

      Usuń
  2. P. ma za krótkie paznokcie- opuszka palca nie powinna wystawać poza płytkę paznokcia. No i powinien używać rękawiczek ochronnych- nawet u nas jest ich ogromny wybór. Ja mam w zabójcze kwiatki, mój ślubny zabójcze czarne.
    Ale zgadzam się z nim w temacie punktualności - to cecha, która zaczyna być u większości ludzi w zaniku.
    U mnie ta cecha jakoś nie chce zaniknąć, więc bardzo często jestem w miejscu tego, który oczekuje.
    Nasze manikiurzystki z reguły robią się odęte, gdy się odmawia pomadzgania pazurów lakierem.
    A propos kształtu paznokci- jestem niemodna, nie podobają mi się paznokcie w kształcie łopaty i zawsze mam opiłowane na kształt migdału. Nie rozumiem tego owczego pędu za modą- każdy jest inny, więc nie powinniśmy gonić za modą, ale ubierać się, czesać, malować tak, by tuszować swe braki i podkreślać walory i tym samym gwizdać na modę.
    Serdeczności;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam różne kształty paznokci ale jednak migdałowy jest najbardziej uniwersalny i dodatkowo wyszczupla dłonie. Nie stosuję sztucznych paznokci i te które mam od urodzenia muszą mi wystarczyć na codzień i od święta.
      Tydzień temu na poczcie obsługiwał mnie pan urzędnik z pomalowanymi paznokciami na czarno!!! Na drugi dzień podobne kuriozum widziałam w sklepie i zastanawiam się czy to już nie przesada i po co komu facet który podkrada ci lakier.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. oj, to mi przypomniało, że dawno dawno nie byłam na salonowym manicure...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można ten zabieg wykonać samemu w domu ale moja lewa ręka nie jest tak sprawna jak prawa i zawsze prawa dłoń wygląda odmiennie niż lewa.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Haha :) świetny wpis. sama sobie maluję paznokcie, ale od czasu do czasu lubię jak ktoś o nie zadba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyślę męża na kurs i będę miała manicurzystrę w domu:)) Obawiam się jednak czy w zapale nie opiłuje mi paznokci do samej skóry. Pozostanę przy nieregularnych wizytach w specjalistycznych salonach.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Najbardziej wnerwia jak facet krytykuje takie damskie sfery, którymi wydają się np zadbane paznokcie.
    Ja dostaje wścieklizny, gdy po powrocie do domu od fryzjera A. wita mnie tonem znawcy fryzur i jej wszelkich trendów słowami: "- i znowu zrobiłaś się na chłopczycę! " A ja mam za dużo włosów które mi wstają i mam łeb jak sagan i muszę krótko ciąć abym była proporcjonalna, bo jestem niewysoka.
    Spinać włosów nie mogę, bo wtedy główka jak u szpilki i wtedy nic nie widać tylko rozmiar siedzenia. To już wolę krótką fryzurę. Ale wytłumacz chłopu swoją skalę ważności! ( nie obrażając żadnego z chłopów, zwłaszcza naszych!) Nie da się!
    ps a jaki lakier sobie maznęłas???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni wiedzą najlepiej, wszystko i na każdy temat. Od fryzury po bieliznę! Ja już prawie nie reaguję na uwagi typu, że jedno nie pasuje do drugiego bo lata zrobiły swoje i lekko uodporniłam się na uwagi. Owszem wysłucham bo akurat może być racja w słowach osoby najbardziej zainteresowanej moim wyglądem ale zbić z tropu się nie dam i nie denerwuję się ani odrobinkę.
      Na codzień stosuję lakiery niewidoczne, prawie przeźroczyste i lekko perłowe ale jak szykuje się wielkie wyjście to czerwień w stylu Ferrari pojawia się na moich pazurach.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Jejku! Jak dobrze, że mieszkajac na wsi nie muszę przejmowac sie wygladem paznokci! Zreszta, wstyd sie przyznać, nigdy sie zbytnio tym nie przejmowałam. Nigdy, nawet w czasach miejskich u manikurzystki nie byłam. Czasem, jak zmuszona jestem usiaśc prze urzędniczka w banku, to mi sie raptem o nich przypomina, ale...Macham na to reka, bo urzędniczka też tutejsza, wiec łapki zniszczone od roboty posiada. Lubię dłlonie mego męza - równie spracowane i ubrudzone, jak Twego p.Mnie to nawet rozczula. A najbardziej rozczulają mnie paznokcie dziecięce - naturalnie rózowe i mięciutkie, niewinne...Ja niestety w wielu tego typu rzeczach jak ładne paznokcie jestem zacofana i pod prąd - co nie znaczy, iż ze względów artystycznych nie zdarza mi sie podziwiać ładnych paznokci u zadbanych pan. To w sumie nisamowite, że piekno może być w każdym szczególe fizjonomii. Czasem takie paznokcie to istne dzieła sztuki...
    Ataner! Pozdrawiam serdecznie!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem okołomiastowa bo nie mieszkam w centrum Chicago ale przecież trzeba jakoś wyglądać. W tenisówkach nie pójde do znajomych choć do sklepu mogę tak wyjść. Nawet pozostając w domu machnę oko tuszem bo wtedy lepiej się czuję. Przesadzać nie należy w żadna stronę i najwazniejsze jest życie w zgodzie ze swoimi upodobaniami.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Dobrze, że dbasz o dłonie, to ważne dla własnego samopoczucia taki dobry wygląd dłoni, choćby. Ja tez muszę bo jednak w biurze pracuję i do tego często mam rozmaite wyjścia, wiec jakoś muszę reprezentować małżonka (i nasz kraj przy okazji) żeby wstydu nie przynieść :)
    A pazurki Twojego P. normalne, męskie, niestety u mnie prace ogrodowe to jednak moja działka i moje wyglądają podobnie od czasu do czasu, bo staram sie pracować w rękawiczkach :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z kolei boli palec wskazujący od ogrodnictwa. Wskazuje nim gdzie i co ma być posadzone.
      p. ryje jak kret i wszyscy są zadowoleni :)))
      Kiedyś nawet chciałam kupić sobie rekawiczki ogrodowe ale p. prawie umarł ze śmiechu w sklepie więc pozostał mi tylko palec wskazujący i tyle mego udziału w cudownie kwitnących kwiatach w moim :))))))) ogrodzie.
      Pozdrawiam:)





      Usuń
  8. Umarłam ze smiechu pardonsik :))). Odnosze wrazenie, że u nas zwykły manicure, taki jak opisalas na poczatku, jest w zaniku, kazdy sobie coś tam dłubie, rożnych specyfików jest do wyboru i koloru, a do tipsow chadzają panny spode latarni, a na takie utwardzone, na dłużej zwykłe kobity, co nie maja czasu na pierdoły. No ja jak raz mam, więc się bawię w rózne kolory, wzory i ozdoby. Kiedyś zrobiłam paznokcie znajomemu, z lśniącą odżywką, najpierw się wyrywał, a potem mnie dreczył o jeszcze, bo koleżankom sie spodobało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panowie też powinni mieć zadbane dłonie ale kolorowe paznokcie to już niekoniecznie. Nie wiadomo jaka moda będzie w przyszłości ale kolorowe paznokcie niech pozostaną domeną kobiet.
      Pozdrawiam:)

      Usuń