piątek, 21 kwietnia 2017

Bez Słońca w południe.

 Częściowe zaćmienie słońca bywa co kilka lat ale takie które trafia się nam w USA w tym roku to wydarzenie wieku. Ostatnie na tym terenie było widoczne 99 lat temu. Mowa oczywiście o całkowitym zaćmieniu słońca. 
 Pierwszy cień satelity Ziemi wpadnie na teren Oregonu z prędkością 4600 km/h i dość nieoczywistą drogą przemierzy całe Stany Zjednoczone w ciągu dwóch godzin. Opuści ląd w Południowej Karolinie z niewiele mniejszą prędkością 2700 km/h. 
Oczywiście nie możemy zaprzepaścić szansy która trafia się raz w życiu aby nie obserwować zjawiska wyjątkowo rzadkiego. 21 sierpnia będziemy w Carbondale w stanie Illinois około 5 godzin jazdy od Chicago aby obserwować wyjątkową konfigurację planet. Oczywiście moglibyśmy pozostać w domu i cieszyć się częściowym zaćmieniem ale jak już wszyscy znający mnie od strony zdecydowanych posunięć nie zdziwią się, że załatwię wolne w pracy i cały dzień poświęcę wraz z p. na przebywanie w strefie gdzie przez kilka minut zapanuje ciemność w samo południe. Będziemy podziwiać i przeżywać to zjawisko uzbrojeni w sprzęt fotograficzny i skrócone tabelki ustawień aparatów wycelowanych w samo Słońce.
Oczywiście zabieramy cały sprzęt fotograficzny. Dlaczego tyle zachodu i tyle aparatów? Nikt z nas nie jest zawodowym fotografem a jedynie jesteśmy amatorami o wygórowanych ambicjach. Nie wszystkie zdjęcia które zrobiliśmy w naszym życiu nadają się na wystawę ale kilka z nich bardzo lubimy i jesteśmy dumni z naszych osiągnięć. Przebywając w jednym miejscu będziemy mieć zaledwie dwie minuty na zrobienie zdjęć całkowitego zaćmienia Słońca. To zbyt mało na kombinowanie podczas zaćmienia i dlatego już wcześniej, zupełnie w “ciemno”, ustawione aparaty powinny uwiecznić to epokowe wydarzenie. 
Jestem przekonana, że chociaż jedno zdjęcie powinno nas zadowolić. Cokolwiek się nam przydarzy będziecie mogli obejrzeć już następnego dnia na blogu. Oprócz aparatów fotograficznych zabierzemy również komputery, nie jeden jak normalni ludzie tylko dwa; jeden mój i drugi dla p., bo każde z nas ma swoje ustawienia i upodobania. Dzięki temu zbytkowi jeszcze tego samego dnia będziemy mogli zamieścić post o całkowitym zaćmieniu Słońca na terenie USA. Gdy ja zacznę snuć opowieść o wielkim cieniu p. będzie pracował nad zdjęciami.
Trzymajcie kciuki już od dziś za powodzenie bo w to, że wyjedziemy w odpowiednim czasie w odpowiednie miejsce nie mam wątpliwości ale czy chmury deszczowe nie zepsują wszystkiego nie zależy od nas. Dlatego trzymajcie kciuki dwudziestego pierwszego sierpnia. Te górne i dolne:)))

12 komentarzy:

  1. trzymam, ale dla pewności przypomnij ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tydzień przed wielkim cieniem ogłoszę alarm kciukowy.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Raz widziałam w Warszawie całkowite zaćmienie Słońca. Całkiem ciemno nie było, raczej tak jak o zmierzchu lub jak przed świtem przy pełnym zachmurzeniu.
    Śmieli się ze mnie, że zaćmienie to głównie miałam ja, bo zapomniałam wyłączyć piekarnik i szykowany obiad poszedł z dymem.Dobrze, że pożaru nie było.
    No to ja czekam na Twoją relację.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już martwię się na zapas bo zrobić zdjęcie każdy może i potrafi ale gdy powstanie planetarne zamieszanie to stracę głowę na 100%. Będzie obok mnie ten co głowy nie traci i miejmy nadzieję, że wszystko będzie w miarę poukładane jak należy.
      Co wyniknie opiszę nie oszczędzając ani męża ani siebie:)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Jakieś 2 czy 3 lata temu całkiem się u nas zaćmiło. Przedziwne doznanie - w środku dnia zapadł zmierzch (nie ciemność) i zapadła kompletna cisza. To było latem, a nie pisnął żaden ptak, nic, żadnego dźwięku. Zrobiło się nieswojo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszalam i czytałam opisy takiego wydarzenia osób które je przeżyły. Ponoć po zupełnym zaćmieniu Słońca spoglądamy na Świat zupełnie inaczej.
      Jest to jedna z największych emocji gdy Świat zamiera, przekonam się o tym już niedługo i opiszę bardzo dokładnie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Wiesz, uświadomiłam sobie wtedy jak może wyglądać świat, kiedy z jakiegoś powodu (np. nieprzebytej warstwy smogu)zabraknie światła (słońca). To było mocne doznanie.

      Usuń
  4. Mnie niestety nie udalo sie dobrze sfotografowac zacmienia, ktore mialo miejsce u nas jakies 2-3 lata temu, za malo mialam doswiadczenia, nie umialam dobrze ustawic. Trudno. Z tym wiekszy ciekawoscia czekam na Wasze zdjecia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że widziałaś to cudo. Zdjęcia pomagają odświeżyć pamięć ale mniemam, że pamiętasz je bardzo dokładnie bez oglądania zdjęć.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Wow, zazdroszcze sprzetu, ja kupilam ostatnio dwa obiektywy I okazaly sie nieporozumieniem. Musze zapisac w kalendarzu, I sprawdzic kiedy to przypadnie u nas, trzymam oczywiscie kciuki :) artdeco

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam u nas niecałkowite ale i tak emocje były i udało mi się je sfotografować wcale udanie przez kliszę z RTG mojego cycka. Piszę udało bo to było tylko pięc zdjęć i jedno fajne.

    OdpowiedzUsuń
  7. No ciekawa jestem jak udadzą sie Wam fotografie, bo to bardzo trudne do sfotografowania zjawisko. Widziałam zdaje się, że częściowe zaćmienie parę lat temu i było strasznie, horrorowato nawet.
    Sprzęt fotograficzny macie w każdym razie boski. Patrze i podziwiam i Cezaremu pokazuję żeby sie uzazdroscił. He, he!:-))

    OdpowiedzUsuń