sobota, 16 kwietnia 2011

Cyce jak donice.

Petronela spada na słuchacza jak lawina śnieżna w Alpach. Zasypuje słowami i nie daje wytchnienia, dusi i tłamsi rozum. Słuchałam już od dziesięciu minut o Sylwii i jej systemie oszczędzania ale nic nie wchodziło do mojego zakutego łba. Jak można oszczedzac na wszystkim i kupować nie to co potrzeba tylko to co jest w danym dniu na przecenie. Powolutku traciłam kontakt z moja rozmówczynią gdy raptem włączył się alarm ostrzegawczy.
- Będę za chwile bo już skręciłam w lewo. - Aby do mnie dojechać zapewne powinna wykonać przynajmniej dziesięć skrętów w lewo i tyle samo w prawo jak nie więcej. Więc przy którym skręcie w lewo znajdowała się w danej chwili nie wiedziałam ale mogłam się spodziewać, ze przy ostatnim.
- Gotowa jesteś? Zabieram cie na zakupy.
- Ale ja nigdzie nie jadę, nie mam potrzeby włóczenia się po sklepach. - Starałam się wykręcić się od wspólnego wypadu. Znam Petronele na tyle, ze wiem, ze nie wiem kiedy wrócę. Woodfield Mall ma 295 sklepów pod jednym dachem i spędzić tam można więcej czasu niż planowałam.
- Nie martw się wpadniemy tylko do kilku sklepów. Potrzebuje zmiany pościeli w kwiatki i kieckę. - Wszystko zabrzmiało złowrogo. Wybór pościeli nie należy do łatwego gdy jest w czym wybierać a i sukienek nie brakuje w tym kraju. Parkowanie auta w wykonaniu Petroneli nie należy do czynności bezpiecznej, koniecznie chciała zostawić auto przed samym wejściem i wykonała kilka okrążeń tego kawałka parkingu bez oczekiwanych efektów. Jak zwykle najbliższe miejsca parkingowe są zajęte i Petronela z okazywanym głośno niezadowoleniem zaparkowała dwadzieścia metrów dalej niż zamierzała. Kilka wtrąceń o kierowcach pozbawionych mózgownicy nie przerwało opowiadania o Sylwii, które wałkowała obecnie od innej strony. Dobrze, ze widujemy się niezbyt często bo w innym przypadku doszłabym do wniosku, ze mogę poddać się dobrowolnemu usunięcia języka. Nie powiedziałam jak do tej pory więcej niż dwa zdania.
- Czy pamiętasz gdzie zostawiłaś auto? - To było moje pierwsze zdanie. Drugim było mruczane zapewnienie Petroneli, ze słucham jej uważnie. Kolejny sklep nie uwolnił nas od obsesyjnego wyszukiwanie sukienki na imprezę u Krzyska. Już czułam zmęczenie i postanowiłam poszukać czegoś dla siebie zamiast dla Petroneli. Co ja uważałam za stosowne, spotykało się z dezaprobata potencjalnej właścicielki. Odeszłam od  wieszaka z kolorowymi cienkimi bluzkami i przystanęłam obok stolika ze sweterkami. Wzięłam do reki jeden z nich i poczułam, łamiący zebra i zatykający oddech w piersiach, ból pod pacha. Sweter wyleciał mi z rak, otworzyłam usta aby chwycić choć odrobinę powietrza i usłyszałam jak Petronela drze się na pół sklepu.
- Ataner zobacz jakie ta baba ma cyce! - Po otrzymanej sojce w bok aby zwrocic moja uwage, moje ciągle wytrzeszczone oczy spotkały inne wpatrujące się we mnie. Duże szare oczy, nad którymi unosiły się w zdziwieniu ładnie ukształtowane brwi, wyrażały zniesmaczenie ta sytuacja. Olbrzymi i ładny biust zafalował i zza drugiego stolika podążyła za nim jego właścicielka. Młoda i ładna kobieta zgrabnie skierowała się w moja stronę. Jeżeli seryjny morderca może okazać skruchę na swojej twarzy to wyraz mojej wręcz krzyczał o ułaskawienie. Jaki wspaniały stanik ma ta babka, jak świetnie trzyma jej obfity biust, nic nie wylewa się ponad niego ani z boku. Wyższe o głowę ode mnie i świetnie umięśnione ciało nieub
łaganie zmniejszało dzielący nas dystans. Widać od razu, ze zniosło wiele godzin zmagań z maszynami na siłowni. Jeszcze tylko dwa metry i zginę od kolejnego ciosu. Moje osłabione ciało po tym pierwszym zadanym przez Petronele nie zniesie następnego. Przynajmniej zginę z reki ładnego osobnika a nie byle jakiego dresiarza. 
- Czy zdaje sobie pani sprawę z tego, ze oprócz pań jeszcze ktoś rozumie po polsku. - Bystra dziewczyna skierowała swe słowa bezpośrednio do Petroneli. Teraz iskry w oczach, właścicielki unoszących się miarowo monstrualnych piersi, nie wróżyły niczego dobrego. W krytycznych sytuacjach organizm ludzki jest w stanie uruchomić skryte pokłady energii. Wiedziałam, ze muszę się odezwać zanim Petronela walnie coś na odlew. Wrócił mi oddech i jasność umysłu.
- Przepraszam panią bardzo ale koleżanka w tak niecodzienny sposób wyraziła podziw pani wspaniałego biustu. Nie miała nic złego na myśli. Na prawdę bardzo mi przykro. - Mimo woli stanęłam między nimi. Nieznajoma westchnęła głęboko i z politowaniem spojrzała na nas. Może trochę połechtałam jej próżność ale na pewno nie uspokoiłam jej buntowniczego nastroju. Odwróciła się na piecie i odeszła jak
burza gradowa. Teraz ja gadałam jak najęta, ostre słowa krytyki pod adresem Petroneli wypowiadałam jeszcze długo po oschlym pożegnaniu się z nią.

50 komentarzy:

  1. Boże uchowaj od takich koleżanek. Można się wstydu najeść, a czasem i na kłopoty narazić.
    Pozdrawiam po północy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Azalia - na szczescie w tym przypadku skonczylo sie tylko na wstydzie ale trudno przewidziec co sie wydarzy przy naszym kolejnym spotkaniu.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany, fajna ta koleżanka, przygody na każde spotkanie zapewnione :)))) hihi. Mi osobiście moje przygody, wywołane moim wszędobylstwem i szczerością, w zupełności wystarczą :) A ta koleżnaka nie czyta przypadkiem Twojego bloga?

    OdpowiedzUsuń
  4. Pojawianie się w towarzystwie Petroneli zaczyna być niebezpieczne ;)

    Dobrze, że babka jej nagadała :) Może to czegoś ją nauczy. Byłam świadkiem podobnych sytuacji w Irlandii. Jakaś Polka obgadywała inną kobietę - oczywiście głośno i wyraźnie. Niektórzy najwyraźniej nie mogą pojąć, że w tym obcym środowisku Amerykanów / Irlandczyków są także inni Polacy...

    OdpowiedzUsuń
  5. No wlasnie, nie chcialabym byc w Twojej skorze jak ona to przeczyta ! W koncu zrobilyscie zakupy ?
    Fajny tytul -taki obiecujacy....

    OdpowiedzUsuń
  6. To typowe zachowanie Polaków poza granicami kraju. Nie wiem dlaczego wydaje się ludziom,że są jedynymi Polakami przebywającymi poza Polską.Nie biorą też pod uwagę możliwości,że "autochtoni" mogą przypadkiem rozumieć nasz język, choć niekoniecznie dobrze nim władać.Towarzystwo Petroneli określiłabym jako średnio miłe, za to gwarantujące denerwujące sytuacje.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie i zgrabnie wybrnęłaś z tej sytuacji. Ja bym chyba nie podołała i po prostu pękła ze śmiechu :-) A Petronela sama by się tłumaczyła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aneta - gdyby to byly przygody ale to jest jeden wielki stres.
    Mojego bloga nie czyta i nie dam jej adresu bo gdyby czytala to wydrapalaby mi oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taita - myslalam, ze spale sie ze wstydu. Sa ludzie malo inteligetni na swiecie i najgorsze jest to, ze Petronela jest moja kolezanka co mogloby swiadczyc i o moim uposledzeniu umyslowym. Spotykam sie z nia rzadko jak wiesz, bo nie dala mi jeszcze takiego powodu aby zerwac z nia znajomosc.

    OdpowiedzUsuń
  10. Agnicy - staram sie trzymac Petronele jak najdalej od siebie i mojego bloga. Ona zyje w swoim innym swiecie a sporadyczne kontakty z nia nie sa takie grozne choc czasami dramatyczne.
    Zakupow nie zrobilysmy poniewaz po jej artystycznym wystepie zaciagnelam ja do samochodu i wrocilysmy do domu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Anabell - Petronela wlasnie do takich osob nalezy i uwaza, ze jest pepkiem swiata. Wszystko i wszyscy musza krecic sie wokol jej osoby.
    Takie zachowania sa niestety typowe dla wielu Polakow przebywajacych za granicami kraju.

    OdpowiedzUsuń
  12. Riannon - nie moglam zostawic jej samej. Przypuszczam, ze to jeszcze pogoryszloby sprawe. Z drugiej strony przyznam ci sie szczerze, ze wcale nie bylo mi do smiechu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ło matko! Ale wieśniara!
    Podziwiam Twoja zimną krew, która jakoś ułatwiła wyjście z niezręcznej sytuacji!
    Pozdrawiam niedzielnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. He he dobrze, ze tak sie tylko skoczylo :)
    Pomyslec ze i ja podobne doswiadczenia mam jak Ty i czesto sie wstydze za niektorych rodaków wyrazajacych zbyt glosno swoje uwagi o roznych sprawach i to slowami powiedzmy mocno kolokwialnymi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja wole na zakupy jezdzic sama - robie je szybko, bez zbednego wg. mnie lazenia, przymierzania, zastanwiania i rozmyslan.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj Atanerku Petronela przechodzi samą siebie. Od takiej to tylko uciekać na drugą stronę ulicy. Musiało strasznie boleć, nie cierpię takich kuksańców, bo to strasznie boli. Dziwię się, że jej nie udusiłaś gołymi rękoma. Tylko się strzec od takich kumpeli. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Fuscila - prosto i od serca okreslilas Petronele, ona czasami przchodzi sama siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wildrose - kazdy z nas moze strzelic gafe ale to zachowanie uwazam za skandaliczne.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. ania_2000 - zupelnie tak jak ja czego nie mozna powiedziec o Petroneli:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rinka - na szczescie udalo mi sie jakos wybrnac z tej nieszczesnej sytuacji.
    Na przyszlosc bede wystrzegala sie wspolnych wyjsc z Petronela:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobra, przyznam się...

    ...jak myślicie dlaczego wszedłem tutaj i przeczytałem ten post?

    Swoją drogą podobną sytuacje miała znajoma za granicą - tym razem to ona była obiektem komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Admin, R-O blog - Witaj! Mysle, ze zaintrygowal Cie tytul a poniewaz jestes inteligentnym czlowiekiem to nie dales sie jemu zwiesc.
    Jednak nie sadze, ze jest to miejsce na rozwiazywanie zagadek.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ataner, super wybrnęłaś, ja osobiście nie lubię szumu i zamieszania wokół, hałaśliwych i głośno wypowiadających niewybredne uwagi, ale cóż! przyjaciół ma się takich lub innych. A swoją drogą nawet duży biust, ładnie zapakowany i wyeksponowany, jest piękny, a jeszcze w zestawie z młodą dziewczyną, pozdrawiam serdecznie i ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  24. No nie dałem się :)

    ale coś w podświadomości i tak nie dało spokoju na hasło "cyce", więc najwyraźniej ta inteligencja sobie, a pierwotne instynkty sobie

    koleżanka natomiast w Anglii zaliczyła szczegółową analizę swojej sylwetki + spekulacje czy to jest silikon, czy natural

    dwóch polskich studentów

    a fakt że dziewczyna całkiem całkiem

    OdpowiedzUsuń
  25. https://picasaweb.google.com/Sophe78/MaratonKRAKOW1704?authkey=Gv1sRgCLOa3teGgt_87gE#

    http://www.youtube.com/watch?v=9e9wTetrnDk 8 sekunda widac i mnie :)

    Czas poprawiony o ponad 20 minut!!! 4 miejsce, wyprzedziłam jakąś amerykanke i polkę :)) juppi, tylkojestem tak zj$%$$^ że jeszcze nei zrobiłam wpisu, potem

    OdpowiedzUsuń
  26. co do tej całej sytuacji, dlaczego zadajesz się z tą kobietą, bo ja tego nie za bardzo rozumiem????????Kiedyś ktoś mi powiedział, abym unikała "toksycznych" ludzi i takich, przez których źle się czuję. Staram sie tak robić :D

    OdpowiedzUsuń
  27. przynajmniej byla okazja do nawiazania rozmowy; ja jakos trafiam na Polakow, ktorzy wiedzac, ze sa rozumiani przechodza na obcy jezyk :( artdeco

    OdpowiedzUsuń
  28. Ataner, wierzę, że o mało co nie spaliłaś się ze wstydu. Swoją drogą, zobacz, jak to bywa: Ty, jako towarzyszka, wstydziłaś się za zachowanie Petroneli. A jak ona zareagowała? Miała jakieś wyrzuty sumienia? Głupio jej było? [wiem, wiem, głupie pytania] :)

    OdpowiedzUsuń
  29. A czy Petronala zawstydziła się choć odrobinkę? Czy Tylko Ty musiałaś się za nią wstydzić?

    OdpowiedzUsuń
  30. Maria z Pogorza - ja rowniez nie znosze takich sytuacji i staram sie ich unikac lecz niestety Petronela postawila mnie przed faktem dokonanym i musialam jakos wybrnac. Domyslasz sie, ze to bylo nasze ostatnie wspolne wyjscie na zakupy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Admin, R-O blog - czyli wyszedl z ciebie prawdziwy facet:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Handbikerka - gratuluje!!!!!! Towarzystwo miedzynarodowe a nasza Ewa w czolowce:))))

    Petronele znam juz chyba ze sto lat na szczescie spotykamy sie bardzo rzadko. Nie dala mi jeszcze powodu do zerwania znajomosci.
    Trzymaj sie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Artdeco - Petronela wybiera sie na wakacje do NC, jesli chcesz to moge ja podeslac do ciebie ona gada non stop:)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Taita - Petronela byla zdziwiona w stylu "co ta baba w ogole chce" a moje tlumaczenie przez nastepne pol godziny nie odnioslo zadnego skutku.

    OdpowiedzUsuń
  35. Motylek - z tego co mi pozniej powiedziala to ona nie miala sie czego wstydzic. Powiedziala prawde, ze baba przeciez miala duze cycki. Rece opadaja:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ataner kochana prosze nie podsylaj, bo skonczyloby sie tragicznie :) artdeco

    OdpowiedzUsuń
  37. Artdeco - nie, nie podesle. Ja tylko zartowalam :))))
    Za bardzo Cie lubie aby zrobic taki numer.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zawiodlem sie na Tobie. Gdzie sa zdjecia???
    :))))
    I nie mam na mysli Petroneli :)))
    Jacek

    OdpowiedzUsuń
  39. I nie ma tlumaczenia. Jak byla ksiezniczka-kaszalot to byly :(
    ;)
    Jacek

    OdpowiedzUsuń
  40. Jacek - nawalilam na calej linii, to prawda. Bije sie w piersi:)))

    OdpowiedzUsuń
  41. Jacek - byly tak wielkie jak sekwoje na jednym zdjeciu by sie nie zmiescily. Wiem, ze mialam jedyna szanse ale nie moglam sie zdecydowac ktora sfotografowac:))))))

    OdpowiedzUsuń
  42. Tego się właśnie spodziewałam...
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  43. Tośmy się w sobotę w tym Woodfield minęły, ale chyba byłam w złym miejscu w złym czasie, bo tego o cycach nie dane mi było usłyszeć:-))

    OdpowiedzUsuń
  44. Lotnica - Petronela wydarla sie na pol sklepu a nie na caly Woodfield Mall i dlatego to zdarzenie moglo ujsc twojej uwadze:)))

    OdpowiedzUsuń
  45. Tam gdzie dawniej mieszkalam bylismy jedynymi Polakami nie tylko w miasteczku ale i okolicy wiec wymieninie uwag po polsku bylo bezpieczne. A obenie musimy sie kontrolowac gdyz mimo ze tutejsza polonia niewielka to i tak nie wszystkich rodakow znam i istnieje mozliwosc opisanej przez Ciebie sytuacji. Nieraz slysze o podobnych scenkach bo jakos Polacy lubia sie zapominac - jak Petronela. Zasylam moc pozdrowien, Ataner - Serpentyna.

    OdpowiedzUsuń
  46. Szkoda:-))))
    Ja często słyszę Polaków, którzy rozmawiają tak, jakby nikt dookoła miał ich nie rozumieć. Strach się bać, co rodacy w takich sytuacjach wygadują:-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Serpentyna - Ja, jak kazda osoba rowniez lubie komentowac i mam przerozne spostrzezenia na temamt spotykanych ludzi ale robmy to na Boga delikatniej nie w ten sposob. Niestety u wielu naszych rodakow takie zachowanie jest norma szczegolnie wsrod chicagowskiej polonii zdarza sie to nader czesto.
    Przesylam usciski:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Lotnica - To prawda:). Mamy podobne doswiadczenia rece opadaja i nie tylko.
    Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze nie czuja sie ani troszke zawstydzeni.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Kochani, z kultura coraz gorzej i w kraju i za granicą. Ale dzięki temu mamy powod do dyskusji. Podobno typ Petroneli nie przejmuje się niczym, wiec duzo dluzej zyje. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  50. Joter - Typ "Petronela" jest odporny na stresy i wiedze oraz niestety jak napisalas na kulture. Czym skorupka za mlodu... i nie sadze aby jej dzieci raptem byly zupelnie odmienne niz ona - mama.

    OdpowiedzUsuń