środa, 13 kwietnia 2011

Szybkie baby nocą.

-->
- Wstawaj! Jest już późno. Kawa czeka. - Skąd takie glosy w mym cudownym śnie? Cos jakby p. usiłował pozbawić mnie zakończenia przygód bohatera kolorowego snu. Gdy trzeci raz usłyszałam podobne zdania moje marzenia ulotniły się i wysunęłam głowę z namiotu. Na niebie nie było słońca i z powrotem otuliłam się śpiworem.
- Wiem, ze jest późno. - Krzyknęłam aby p. usłyszał dokładnie. - Widzę księżyc więc już śpię i nie przeszkadzaj mi. - Mój podstęp nie na wiele się zdał ale przynajmniej miałam jeszcze konieczne dwie minuty na rozprostowanie kości. Nie mogę tak od razu wstać i funkcjonować jak robot.
- Zobacz jakie pałace wystawiły te wściekle szybkie baby. - Najwidoczniej p. kombinował jakim sposobem wyciągnąć mnie z namiotu nie używając siły. Udało mu się bo teraz mam powód do wyjścia z namiotu. Kobieca ciekawość wzięła gore nad wylegiwaniem się i wypełzłam na czworaka z mojego przytulnego domku. Przyznam, ze trochę mnie zamurowało na widok tak przygotowanego pola namiotowego. Wieczorem gdy byliśmy gotowi udać się na spoczynek i już mieliśmy umyć kubki po herbacie i schować je do metalowej szafki sejfu na pole obok zajechały dwa auta.
- Ale późno przyjechali. Teraz nie dadzą nam spać przez dwie godziny. - p. wprowadzał nastrój przygnębienia. Z aut wysiadły dwie kobiety, wyłączyły nawet światła i w zupełnej ciemności bez wdawania się w rozmowę zabrały się ochoczo do rozbijania namiotów. Na niebie nie było księżyca ani oszałamiającej ilości gwiazd, które mogłyby pomoc w rozpoznawaniu terenu.
- To są mutanty i mają noktowizory w oczach bo poruszają się tak pewnie i szybko jak sowy. Jak one mogą się połapać w takiej ilości rurek do rozkładania namiotów. Przeciez nic nie widac. - Każda z pan zajęła się swoim placem budowy i po trzydziestu minutach wsiadły do samochodów i odjechały pozostawiając po sobie duży namiot do spania, jeszcze większy do ochrony stołu i przyszlych biesiadnikow przed komarami oraz rozstawione krzesła i dodatkowy stolik z siedzeniami. Obydwa stoły przykryły obrusami, ten swój oraz kempingowy bliżej grilla.
Wczoraj w nocy coś widzieliśmy ale w ciemnościach mogliśmy  tylko domyślać się co zobaczymy rano. Gotowe obozowisko wyglądało schludnie i podziwiałam profesjonalizm nocnych gości.
- Dzisiaj jest piątek i zapewne przyjedzie tu masa weekendowych turystów. Wieczorem nie będzie ani jednego wolnego miejsca.  Spryciary przyjechały w nocy i problem mają z głowy. Co za poświęcenie! - Nam pozostało jeszcze największe drzewo świata i dzisiaj pożegnamy wiekowe staruszki.

34 komentarze:

  1. to jakies ETs; przygotowac wszystko, udekorowac i odjechac to jakies nieziemskie zachowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Artdeco - do pelnego zaskoczenia i opadu szczeki brakowalo tylko wazonu z kwiatami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Grey Wolf - przypuszczam, ze nastepnego dnia przywiozly telewizor z zestawem satelitarnym:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No popatrz - nie tylko ze kobiety ale do tego obeznane ze sprzetem, szybkie, ciche i z noktowizorami! A tyle na nas chlopstwo nieraz nagaduje i smie twierdzic ze bez nich zginelybysmy! Ataner - bardzo smacznie sobie spisz w spiworze - ja nie mialabym sumienia Cie budzic :) Serpentyna leci na Swieta do Miami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Serpentyna - mysle, ze to wlasnie chlopy wyslali swoje baby aby bylo szybko ladnie i skladnie, bo gdyby pojechali sami to wrociliby po dwoch tygodniach z namiotami w bagaznikach i ciagle na lekkim rauszu. Moze sie myle ale baby sprawdziwily sie wzorowo.
    Zycze Ci pilota kobiety w locie do Miami i zadnego stewarda na pokladzie:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam na kempingu Niemców za wpaniałą przyczepą, daszkami, podłogami, pokojem gościnnym i właśnie zestawem satelitarnym w ciężkich czasach lat 80 i szczęka mi opadała, że tak można. A teraz mnie to nie bawi, matko, odkurzaczem czyszczone to pole? A gdzie mają schować się mrówki, jak tam goła ziemia? Ataner, to były jakieś skautki, jeśli w ciemności nie dostaniesz światła w oczy, to doskonale wszystko widać, pozdrawiam serdecznie, pa.

    OdpowiedzUsuń
  7. No, gdyby tak u nas rozstawiły wszystko nocą to rano nie miałyby niczego- wszystko zmieniłoby właściciela. Moim znajomym, na dość odludnej działce, ukradli z namiotu wszyściutko w przeciągu 1 godziny, którą oni spędzili na kolacji z właścicielami działki, w domku. Doświadczeni opowiadają,że na polskich namiotowiskach to mogą człowieka razem z namiotem wynieść.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spisz ???!!!!!! A za cienka sciana namiotu szaleja niedzwiedzie ???!!!! Moze sa tuz, tuz ??!!! Moze juz dotykaja nosami namiotow ???

    OdpowiedzUsuń
  9. Odważna jesteś. Ja w lesie w namiocie, nigdy w życiu, chyba, że z kordonem straży, ale wtedy to spać by nie dfali. Hiii, hiihiii.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Maria z Pogorza - Nie wiem jak wygladaja pola namiotowe w Polsce ale tutaj sa zadbane i gotowe na przyjecie turystow. Bardzo lubie jezdzic pod namiot bo jest milo, bezpiecznie i przyjemnie.
    Pozdawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anabell - rozbawilas mnie do lez tym komentarzem. Tak powznie to wcale to nie jest smieszne. Tutaj jest bardzo bezpiecznie ja jeszcze nie slyszalam o takiej sytuacji aby kogos okradli. Ludzie zostawiaja wszystko wyjezdzajc na caly dzien.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnicy - nie wykluczne, ze wlasnie tak bylo a sen mam twardy i juz wiem, ze niedzwiedziom nie smakowalam:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Azalia - ja juz przyzwyczailam sie do takiego stylu wakacyjnych podrozy do odwaznych nie naleze ale troszke adrenaliny nie zaszkodzi.
    Swiadomie pojechalismy w to miejsce i na szczescie nic groznego nam sie nie przydarzylo.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. no niestety u nas z dużo hołoty jeszcze, od małego przyzwyczajane do kradzenia, nie szanujące niczego..wszędzie muszą być kraty, kłódki..

    OdpowiedzUsuń
  15. Niezłe, niezłe i jakie zapobiegliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Grey Wolf - Czy mozesz sobie wyobrazic, ze my nie zamykamy mieszkania wychodzac do pracy. W jednym z naszych aut zamek drzwi przestal dzialac bo nigdy nie byl uzywany i po kilku latach nawet nie dalo sie wlozyc kuczyka do zamka.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Margarytka - Jest wiele sposobow na przetrwanie i umilenie sobie zycia. Moze to jest jeden z nich?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. no właśnie, inna kultura..na zachodzie Europy też tak było..
    Nie wiem czy dalej tak, bo Polacy się wszędzie porozjeżdzali teraz..jak byłem w Alpach, to nad jeziorem też nawet szyb samochodu nie zamykali na parkingu, a nad morzem wypożyczalnia desek serfingowych i innego sprzętu nie była nawet ogrodzona..:)

    OdpowiedzUsuń
  19. I nikt nie szwęda się, ot tak sobie, bez celu i nie patrzy, co by tu ściągnąć? Moja sąsiadka pracowała w Chicago, miała jakiś tam stary samochód i pewnego ranka odkryła, że nie ma w nim silnika. Może to zależy od okolicy, gdzie się mieszka, może są lepsze i gorsze tereny? Jestem pod wrażeniem zagospodarowania tych miejsc, gdzie bywasz, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Poranki na łonie natury są takie przyjemne...:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niesamowite Baby :) A tak swoja droga, czy jakims facetom to by sie chcialo ruszyc tylek po nocy jechac i przygtowac taki piknik?? Nie sadze!
    A zdjecia piekne i podziwiam Wasza odwage, ze sie tych czarnych niedzwiedzi nie boicie?

    OdpowiedzUsuń
  22. Grey Wolf - Nie tylko Polacy. Jak bylam w Finlandii to najwiekszym utrapieniem Finow byli Niemcy pladrujacy letnie domki zawsze otwarte aby zmeczony podroznik mial sie gdzie zatrzymac.

    OdpowiedzUsuń
  23. Maria z Pogorza - Chicago to wielkie miasto, ma dobre i zle dzielnice. My dzieki Bogu mieszkamy na przedmiesciach i jeszcze tutaj jest bezpiecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ola - Witam w moich niskich progach. Milo mi, ze zabladzilas wlasnie tu. Po wyjsciu z namiotu zawsze mam wrazenie, ze wstalam za pozno bo przyroda juz dawno nie spi.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do kolejnych odwiedzin.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wildrose - 100% prawdy w twych slowach! Kobiety potrafia sie zorganizowac i wykonac nawet tzw meskie czynnosci czego przykladem jest wlasnie moj post. Nie umniejszajac zdolnosci mezczyznom cisnie sie do ust stwierdzenie, ze kobieta umie i potrafi czasami nawet lepiej.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. dziekuje dobra kobieto :))
    handbikerka

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojej! Po prostu przeczytały wcześniej wszystkie instrukcje ze zrozumieniem, i tyle!
    Bo Kobieta dzielna jest!
    I dużo może! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj te baby i to nocą:D Faktycznie niesamowicie, że w nocy bez świateł tak się poruszały jakby miały noktowizory. No cóż zaklepały sobie miejsce szczęściary. Jak zwykle piękne zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Fuscila - wedlug mnie to byly kobiety kosmicznie uzdolnione a mowia, ze Amerykanki sa leniwe.
    Jest jeszcze jedna wersja, moze one te namioty rozkladaja co tydzien i doszly juz do perfecji:))

    OdpowiedzUsuń
  30. Rinka - chyba trafilas w sedno. Zaklepaly sobie najlepsze miejsce, zbliazal sie wtedy dlugi weekend:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Pięknie utrzymany teren biwakowy na mnie też robi wrażenie, bo wokół mego domu wciąż wszystko "na zywiol" a dla wnuków największa atrakcja nazywana przez nas hurtownią (zlomu)!Tam można znalezc wszystko jak na dobrym smietniku.

    OdpowiedzUsuń
  32. Joter - Turysta przynosi ze soba pieniadze wiec warto dbac o niego i dac mu godziwe warunki na polu biwakowym.
    :)

    OdpowiedzUsuń