środa, 27 listopada 2013

Czerwone swiatło i kretyn.

Dzisiaj Santa Fe zupełnie inaczej.
Czy po obejrzeniu tych zdjęć znacie jakieś inne określenie rowerzysty który nie zatrzymując się przejechał na czerwonym świetle?
Dajcie upust swej fantazji w komentarzach.

46 komentarzy:

  1. jestem w takim nastroju, ze na mysl przychodza tylko niecenzurowane okreslenia, pozostane przy cymbale. Wyglada, ze nie docieraja maile wiec tutaj pozycze Tobie i rodzince spokojnego, zdrowego jutrzejszego swieta :) artdeco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za zyczenia:)
      Dwudziestopiecio funtowy pterodaktyl zaczyna oddychac na blacie w kuchni przyzwyczajac sie do pokojowej temperatury. Ze wzgledu na swe duzo cielsko bedzie wymagal wczesnego ranka jutro aby zdazyl upiec sie na 14:00.
      Nic nie widze w skrzynce emailowej ale to zaczyna byc normalka bo google juz od dawna swietuja indyka i balagan wkrada sie z kazdej strony.
      Jezeli moge to rowniez tutaj zycze Wam udanego indyczego swieta:)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. A to on sie nie zatrzymal? Na drugim zdjeciu wyglada jakby stal, a potem sobie dopiero dalej pojechal, ale moge sie mylic.
    A rowerzysta? Moze mial juz dosyc zycia i chcial je sobie odebrac? Nie wyszlo mu, jak widac.

    Buziolki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzielnie sie trzymal pedalow i rzucalo go tak, ze prawie sie przewrocil ale dzielnie dotarl na druga strone skrzyzowania. Gdyby dotknal ziemi nie byloby tego postu:))
      Przyprawiam indyka na jutrzejsze obzarstwo i macham skrzydlami z pozdrowieniami:)

      Usuń
  3. Zakochany, spieszyl sie i tak byl sporo spozniony /smiech/!!!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milosc wszystko wybaczy ale nie przejazdu na czerwonym swietle chyba, ze jest zakochany w czerwonym kolorze:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. To on chyba z Polski rodem.Ze dwa tygodnie temu miałam takiego idiotę w samym centrum Warszawy.
    Wszystkie skrzyżowania przekraczał na czerwonym świetle a na dodatek do skrzyżowań dojeżdżał linią ciągłą, rozdzielającą pasy, wpychając się pomiędzy stojące samochody. Nawet chciałam wysiąść z samochodu i go ochrzanić, ale stary mi odradził, bo z takim debilem to nic nie wiadomo, może był naćpany?
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosc pewnie nie mial prawa jazdy i mogl wyczyniac co chce bo i tak mu go nie odbiora. Mozna takiego nazwac szczesciarzem albo samobojca.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Serdecznie pozdrawiam i całuski ślę...pamiętająca i wspominająca Kwoka spod Łodzi ! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie dziekuje za pozdrowienia i zycze duzo zdrowia i usmiechu :)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Na tym krancu swiata jest malo swiatel. Chlopcy dla poczucia adrenaliny robią zawody przejeżdżając na oślep przez A7 czyli drogę Warszawa - Gdansk. W zeszlym roku bylo z tego 6 trupow w tym 4 w wieku 16-18 lat. I to sa emocje.Jeden prymityw wart drugiego, tylko czemu dodatkowo giną inni?
    Dla wyciszenia emocji i przejscia ich w inny stan wysylam Wam buziaki z okazji swieta!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W miescie jezdze ostroznie i przestrzegam wszystkich przepisow. Gdy jednak bezkres pustyni zapewnia komfort popelnienia samobojstwa bez czynienia zla innym osobnikom to pedze wtedy na granicy ryzyka. Wyszaleje sie przez dziesiec minut i wystarcza mi to na caly rok.
      Takich wyczynow opisanych przez ciebie nie znam i wolalabym o tym nie wiedziec ale ponoc wiedzy nigdy za duzo nawet takiej mrozacej krew w zylach. Nie rozumie takich zawodow ktorych zakonczenie moze rownac sie smiercia.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Kilka lat temu był u nas na krzyżówce wypadek, grupka młodych "gniewnych" zabawiała się w nocy z nudów przejazdem przez to skrzyżowanie bez patrzenia, na pełny gaz, to była dla nich adrenalina; za którymś razem nie udało się, autko trafiło w tira, zginęli wszyscy, oprócz pomysłowego kierowcy; teraz przeczytałam powyższy komentarz Joanny, widzę, że szaleńców nigdzie nie brakuje; serdeczności z okazji Święta, smacznego pieczonego ptasiora, pozdrowienia ślę za wielką wodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nudne byly moje zabawy w mlodosci w porownaniu z dzisiejszymi:))) Moze to nowa moda na rozrywanie sie na strzepy, wszyscy decyduja sie na smierc to jasne tylko nie wiadomo kiedy ona nastapi. Ten gosc ktorego sfotografowalismy do mlodziencow nie nalezy i byc moze jest on nauczycielem tych mlodych. Siwizna na glowie wcale nie oznacza zdrowego rozsadku wiec co dziwic sie malolatom.
      Pozdrawiam:)
      Indor juz przyprawiony i za chwile wsadzam do pieca na 5 godzin.

      Usuń
  8. Najdziwniejsze, że bezpiecznie przejechał, mocnego ma Anioła Stróża. A zataczał się? Może to pomroczność jasna, znana jest taka u nas nawet na najwyższych stołkach. Serdeczności z okazji Dziękczynienia. Fajne Święto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panika i dezorientacja na skrzyzowaniu! Auta hamowaly i dawaly pierwszenstwo przejazdu kretynowi bo nikt nie chcial przejechac tego typa. Ruch byl niewielki ale wyczyn lub podjecie takiej nierozsadnej decyzji godne uwagi ale nie nasladowania.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Facet odważny !!!...a tu wszyscy go potępiają ;) Ja tam go podziwiam, za zupełny brak wyobraźni i za nie myślenie ;)
    Smacznego świętowania życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy taka wsciekla policjantke u nas na wsi ktora nie przepusci uzytkownikowi drogi nawet kilku mil ponad ograniczenie i kosi kierowcow kazdego dnia. Za przejechanie na czerwonym swietle zapewne skula by goscia dwoma parami kajdanek, sciagnela gacie i na gola du... zlozyla sto razow policyjna pala.
      Nauka to bardzo trudna sprawa a wkladanie do glowy przepisow moze odbywac sie dodatkowo przez portfel lub cztery litery:)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Faktycznie na taką głupotę to nawet słów brakuje, kretyn, idiota, baran, bezmózgowiec... przychodzi mi na myśl mnóstwo słów niecenzuralnych, których nie mogę tu przytoczyć he he z wiadomych przyczyn, ale naprawdę to nie do pomyślenia, żeby tak sobie wjechać na skrzyżowanie przy czerwonym świetle!


    Happy Thanksgiving :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wielo-epitetowiec wykazal sie jednak duza i dobra orietacja w terenie bo zwalnial, skrecal, rozgladal sie na boki i sial postrach posrod wszystkich na skrzyzowaniu. Kolejna osoba z zimna krwia okazal sie p. gdyz chwycil aparat fotograficzny i czekal na slady krwi po rozjechaniu go na miazge przez auta. Skonczylo sie na dokumencie bez krwawego zakonczenia ale z glupota w roli glownej.
      Pozdrawiam i dziekuje za zyczenia:)

      Usuń
  11. Sporo takich drogowych magikow mozna spotkac ... Czasem az ma sie czlowiek ochote przezegnac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka glupote nie znakiem krzyza jednak potraktowac a gromem z Jasnego Nieba!
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. O takich kretynach najczesciej mysle ze prosi sie o nieszczescie - I byloby okay gdyby za glupote napytal sie biedy ale czesto przy takich okazjach cierpia inni I to najgorsze - niech dostanie o co sie prosi ale po co inni maja byc poszkodowani?
    Smacznego indyka, Ataner :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich sytuacjach zaczynam watpic w to co lepsze a co gorsze. Nasz znajomy, na motocyklu, stojac w kolejce za samochodami na czerwonym swietle obserwowal z nudow lub przyzwyczajenia lusterko wsteczne. Widzial zblizajaca sie ciezarowke w tempie zwiastujacym katastrofe. Gdy smierc zajrzala mu w oczy zeskoczyl z motocykla i upadl na tyle daleko w bok, ze uratowal zycie. Motocykl zostal wprasowany w bagaznik auta przed nim.
      Wszystko dobre co sie dobrze konczy ale powodzenie przejazdu na czerwonym swietle zawsze stwarza zagrozenie.
      Pozdrawiam:)
      Dziekuje za zyczenia ale nasz indor jest w zagrozeniu bo siedzi w piecu i nie wiadomo czy bedzie smakowity czy tylko taki sobie.
      Rowniez i ja zycze Ci udanego ptasiego obiadu:)

      Usuń
  13. :) Może to tylko zakochany daltonista ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na prawde dobre serce i jestes w stanie wytlumaczyc i darowac duzo. Musial byc jakis nieznany mam powod takiego postepowania aby zjezyc wlosy kilku osobom na raz.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Widać, że bardzo się spieszył... Tylko ciekawe, czy do kogoś, czy do grobu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwone swiatlo trwa minute wiec pospiech nie jest wytlumaczeniem. Mysle, ze mial chore nogi i nie mogl stac aby sie nie przewrocic:))))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Niezły czubas :P

    Miłego świętowania :))

    Dla mnie to święto jest kompletną abstrakcją, aczkolwiek miałam okazję kiedyś, daaawno temu, uczestniczyć w nim, w Polsce, oczywiście. Szkoła językowa, w której wtedy pracowałam, organizowała takie różne tematyczne imprezy i chyba nadal organizuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanksgiving jest uklonem w strone Indian ktorzy pokazali Brytyjczykom, ze mozna jadac dzikie indyki ktore uchronily glodujacych osadnikow od smierci.
      Na amerykanskim terenie swieto to ma dluga tradycje i osobiscie bardzo je lubie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Chyba o Indianach nie wiedziałam, albo kompletnie zapomniałam.
      Dzisiaj piszą o Czarnym Piątku i podają ceny wypaśnego sprzętu, wzbudzając wkurzenie wielu czytających w Polsce.

      Usuń
    3. Swieta w jakis sposob dewaluuja sie w szybkim tempie a jedynie czarny piatek siedzi w glowie wielu szalencom ktorym chce sie stac w kolejkach przez cala noc.

      Usuń
  16. A może to próba samobójstwa, ale mu się nie udało, bo nikt nie chciał go mieć na sumieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy samobojca czy nie ale, ze wariat to oczywiste. Nie jeden zechcialby rozjechac na drobna miazge takiego szalenca ale przeciez w bialy dzien to nie wypada.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. No jak nic, daltonista!!;))))
    Happy Thanksgiving:))),ja wiem juz po ale wczesniej to ja na orbicie bylam;))),uffff,goscie sobie juz poszli;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby uniknac tlumow w domu zgodzilismy sie na indyka u kolezanki. Jako wklad wlasny w udzial w tym zamieszaniu my przygotowalismy ptaka w domu i dowiezlismy na miejsce spozycia.
      Po powrocie do domu uznalam, ze to genialny pomysl wyjsc z domu w swiateczny dzien.
      Pozdrawiam tez poswiatecznie i zycze ci milego odpoczynku po obzarstwie:)))

      Usuń
  18. Yyy...czerwone pstryk czerwone...znaczy się czerwona plama;)
    A tak naprawdę to nie ma się z czego śmiać, bo przez takich- jak ich dosadnie nazwałaś-kretynów, giną ludzie...niewinni...
    A tacy naiwni w swej głupocie popaprańcy mają to gdzieś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kretyn zrobi zamieszanie, przezyje a zdezorientowani kierowcy pozabijaja sie aby idiote uratowac. Strach pomyslec, ze taki popapraniec moze pojawic sie przed maska samochodu bo przeciez i kure na drodze starasz sie ominac narazajac swe zycie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  19. Nie wiem, czy pędził na czerwonym, ale wysłałem listonosza z przesyłką. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje za uprzejmego listonosza ktory dostarczyl przesylke. Byl na tyle wyrozumialy i wielkoduszny, ze zaczekal na tyle dlugo aby zabrac moja.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Rower to dość powolny środek lokomocji. On się po prostu śpieszył i kolejny raz mu się udało :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Urdenie! Do trzech razy sztuka, tylko dlaczego inni uzytkownicy drog musza cierpiec.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  21. A ja zupełnie poza tematem rowerzysty wpadam tylko do Ciebie żeby usciskać Cie serdecznie i zyczenia dobrego tygodnia Tobie kochana Ataner, Wam obojgu przesłać. Grudzień sie zaczął - dla wielu to czas słodko-magiczny. Dla mnie też - troszeczkę! A więc ciepły, grudniowy usmiech ślę z mroxnego Podkarpacia do Chicago!Niech to bedzie dla nas wszystkich naprawdę dobry miesiac!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, serdecznie dziekuje za odwiedziny i zyczenia. U nas wrecz wiosennie bo temperatuta plusowa i sniegu ani widu ani slychu zupenie jak nie w grudniu.
      Moc usciskow przesylam na PD, buziaki:)

      Usuń
  22. Rowerzyście się udało, nie stał się kolejnym wpisem na liście kandydatów do nagrody Darwina. No i całe szczęście - szczęście tych, którzy nie walnęli go przednim zderzakiem i nie zostali z potężnym stresem i poczuciem winy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby takich uzytkownikow bylo mniej bo na widok zielonego swiatla zaczniemy hamowac w trwodze, ze ktos przejedzie na swym czerwonym nie zwracajac uwagi na innych.
      Pozdrawiam:)

      Usuń