sobota, 19 lipca 2014

Chaco - zaginiona cywilizacja.

 Jedna piaskowa droga przechodziła w drugą i tak na dobrą sprawę to nie wiedziałam gdzie jesteśmy. Fakt, że p. jako pilot sprawował się przyzwoicie i o dziwo wiedział gdzie skręcić, pozwalał mi na skoncentrowanie się na prowadzeniu auta i podziwianiu roztaczających się wokół nas widoków. Być może nadłożyliśmy trochę drogi czego nie mogę i nie chcę udowodnić ale w końcu szczątkowe ślady cywilizacji sprawiły, że odetchnęłam z ulgą. Zbliżaliśmy się do ruin indiańskich osiedli z przełomu XI i XII wieku.
  Plemię Chaco pojawiło się niespodzianie w XI wieku i zamieszkiwało teren płytkiego kanionu przez sto lat budując okazałe jak na tamte lata osiedla. Po wieku rozkwitu zniknęli z powierzchni ziemi nie pozostawiając po sobie innych śladów bytności niż właśnie to jako jedyne. Dopiero w XVII wieku przybyli tu Indianie Navajo. Mieszkanie Indianina na pierwszą myśl przywodzi kilka patyków okrytych skórą bizona czyli wigwam lub te-pee. Drugą myślą są piramidy z Ameryki południowej i środkowej. Na obecnej ziemi USA indiańskich budowli z kamienia jest bardzo mało co dowodzi, że plemiona które umiały zaplanować i wybudować pokaźnych rozmiarów osiedla były jakby z innego świata. Podobieństwo Chaco do kultury Tolteków wskazuje na najbardziej na północ wysynięty przyczułęk tego plemienia. Być może opuszczając okolice obecnego Mexico City schronili się właśnie tutaj(?). Spójrzmy sami na misternie ułożone „cegły” w idealnie pionowych ścianach. Na otwory drzwiowe i okienne zabezpieczone belkami z drewna. Zupełnie jak dziś a dzieli nas ponad tysiąc lat. Zupełnie niewiarygodne ale dzięki temu, że mogliśmy sami zobaczyć to na własne oczy  zastanowiliśmy się nad "szybkim" rozwojem ludzkości.
Teoretyczna rekonstrukcja osiedla (czyli puebla) sprzed tysiąca lat.
 Jako mieszkanka planety zwanej ziemią nikt mnie nie zaklasyfikuje jako olbrzyma. Mam 158 krótkich centymetrów wzrostu i w tłumie nikt mnie z reguły nie zauważa. Czasami nawet moje prośby są zupełnie pomijane nawet przez męża. Myślę, że to jednak nie ze względu na mój znikomy rozmiar ale... ale to już inna historia. Tutaj jednak byłam olbrzymem z muskułami mogącymi rozwalać ściany bo nawet w kucki ledwo mieściłam się w otworach drzwiowych.
  Żegnając pozostałości po zaginionej cywilizacji plemienia Chaco. Raptownie jak i oni opuściliśmy miejsce ich krótkiej egzystencji na naszej planecie i rozpoczęliśmy wędrówkę ku równie ciekawemu miejscu. Widokowo miało nas zachwycić i powalić na kolana. Już sam początek zapowiadał się ciekawie gdy na wprost nas znak oznajmiał, że gdy przez drogę płynie woda lepiej zaczekać na suszę. Nasz kolejny krok był łatwy do przewidzenia przez stałych podróżników na doczepkę czyli wiernych blogowi czytelników. Pojechaliśmy dnem rzeki. Nie lada to okazja aby podróżować autem pomiędzy brzegami rzeki. Spotkanie z krową wędrującą w tym samym kierunku co my zatrzymało naszą ekipę i zawróciliśmy na bity trakt który miał nas zaprowadzić w krainę z krajobrazami z innej galaktyki, na planetę De-Na-Zin. Do zobaczenia?

35 komentarzy:

  1. Niezbyt często spotyka się taką misterną pracę, a jeszcze rzadziej pamiętamy o dorobku naszej cywilizacji.
    W dzisiejszym świecie większość z nas chciałaby, aby wszystko samo przychodziło, z łatwością, bez zbędnego wysiłku...Zapominamy, że droga do celu często, gęsto jest usiana wyrzeczeniami, wysiłkiem i ciężką pracą. Ale za to efekty przechodzą ludzkie wyobrażenie. I wcale nie trzeba mieć nie wiadomo jakich narzędzi i sprzętu- wystarczy trochę pomyśleć i siłą ludzkich rąk można wybudować miasto;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kunszt starożytnych cywilizacji przyprawia o zawrót głowy i nawet najlepsze komputery są bezsilne gdyż brakuje danych do obliczeń. Wszystko co o nich wiemy to przypuszczenia i domysły. Jedne bardziej zwariowane inne natomiast mniej. Lubię poczytać o galaktycznych uciekinierach docierających do planety Ziemia. Jedni wylądowali w Afryce drudzy w Ameryce i jakoś życie rozpoczęło się toczyć ale i tak kulawo na tyle, że musimy używać telefonów do porozumienia się na odległość zamiast telepatii.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. To Ty jestes TAKA malutka? A nie wygladasz na zdjeciach, wcale a wcale! :)))
    Ja sie nie dziwie, ze plemie zniknelo, bo jak mozna zyc na pustyni? Straszny krajobraz, ani drzewka, ani nic. Tylko kamienie do stawiania murow, a gdzie woda na spoiwo do nich? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziw, że ludzie wybierali tak nieprzyjazne okolice aby budować osiedla. Może chcieli być daleko od prześladowców i dlatego kryli się w kanionach, wysokich górach albo na wyspach. Ja na wszelki wypadek jestem wzrostu wojownika sprzed tysiąca lat i nie rzucam się w oczy. W razie rozruby skryję się za dużym kamieniem albo za krzewem.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Ach, to krowa ? Dlugo sie przygladalam i nie nie poznalam.Moglas napisac , ze to duch przodkow, albo jakis straznik ziemi swietej...
    Sciskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie będę wymyślała niesamowitych opowieści. Wale kawę na ławę i zamiast mistycznych duchów spotkałam krowę:)))))) Zapewne było zbyt wcześnie na widziadła sprzed tysiąca lat, sądzę, że pojawiają się koło północy.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Wycieczka super, czekam na c.d. Wiesz, przy tym nastawieniu archeologów i ich silnego przywiązania do raz wysnutych teorii, mamy niewielkie szanse na dowiedzenie się prawdy o starych cywilizacjach. Ostatnio "studiuję" książki Sitchina i tłumaczenia jego i grupki innych orientalistów starych, sumeryjskich tekstów. Co do tych niskich drzwi- nieduże prowadzące na zewnątrz otwory chroniły wnętrze przed upałem. Z tego co wyczytałam, to większość plemion porzucała nagle (wg nas) swoje siedziby i w pewnym sensie przepadała w niebycie. Oni z jakichś nam bliżej nie znanych powodów opuszczali swe dotychczasowe miasta i przeprowadzali się dużo dalej, od nowa wszystko budując. A tak ogólnie rzecz ujmując, dlaczego "uczonych" jakoś nie zastanawia fakt, że cywilizacja ludzka rozwijała się wcale nie liniowo a skokowo? Tak jakby ktoś tym pradawnym ludom nagle dawał "wykop" w górę. I dlaczego, jakim cudem zabytki pradawnej kultury mezoamerykańskiej są tak bardzo zbliżone do tych ze "Starego Kontynentu?"
    Niestety pytań nie ubywa, a logicznych wyjaśnień wciąż brak.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że jesteśmy kosmitami bo niby dlaczego tak różne narody jak afrykańczycy, Indianie amerykańscy czy biali zamieszkują jedną planetę i do tej pory nie wymieszali się w jedną wspaniałą rasę(?). Wygląda na to, że z kosmosu przyleciały na ziemię różne ludy.
      Tak można snuć domysły bez końca a i tak nikt prawdy nie zna. Z drugiej zaś strony może lepiej nie wiedzieć, że UFO ciągle grzebie w naszych genach nieznanymi nam sposobami abyśmy byli źli, zazdrośni i nieufni.
      Ciągle optymistycznie nastawiona do świata Ataner bardzo serdecznie pozdrawia:)

      Usuń
  5. Tak myślałam, że na suszę czekać nie będziecie ;))
    Co do archeologów, to napisałabym to samo, co Anabell, wielu zapewne wie, dlaczego tak się działo ,ale nie jest w stanie oficjalnie przebić się z tymi rewelacjami.
    Mniejsza o to, zresztą. Możemy resztki tych cywilizacji podziwiać i zastanawiać się, skąd przybyli, jak żyli i dokąd się przenieśli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziemia jest pełna niespodzianek i zagadek, opierając się na teoriach głoszonych przez mądre głowy sami możemy tworzyć swoje, które najbardziej nam odpowiadają..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Dzięki Twoim wpisom można wiele się nauczyć o początkach cywilizacji, nas, ludzi!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Ameryce jest dużo przykładów pojawiających się znikąd wysoko rozwiniętych kultur które raptownie znikały rozpływając się jakby we mgle. Tajemnice są ciągle nie rozszyfrowane a ja miałam okazję na własne oczy zobaczyć jedną z nich.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. musze sobie w koncu spisac miejsca, ktore odwiedziliscie I zaplanowac podroz w to miejsce, takie bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze służę pomocą w wytyczeniu trasy na wakacje a jeżeli mój blog może w tym pomóc to radości mej nie ma końca.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Cywilizacja Chaco - nie słyszałam dotąd o niej. Jakie to fascynujące, tajemnicze miejsce! Ilez zagadek kryje w sobie historia ludzkości.I zdjęcia powalające. Lubie takie piaski, pustki i kosmiczne nieco przestrzenie.
    A wiesz Ataner, mogłybyśmy podać sobie łapki jako dziewczynki tego samego wzrostu i razem wędrowac przez świat jako krasnoludki!:-))
    Pozdrawiam Cię ciepło!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś ciekawego tkwi w plemieniu Chaco bo cały teren jest objęty patronatem UNESCO więc przynajmniej warto o tym wiedzieć. Dopóki tam moja noga rozmiaru 6 (z watą w czubkach butów) nie stanęła również nie miałam pojęcia, że to takie ważne miejsce.
      Zastanawiające jest to, że wokół nas jest tyle ciekawych miejsc do zwiedzania.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Śliczne są takie widoki kocham letnie aury.Buziaki i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz przez długi czas będzie u mnie upalnie jak na lato przystało a słońca nie brak nie nawet na zdjęciach.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Te historie są zawsze pełne zagadek
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie to naukowcy wiedzą więcej niż wolno im opublikować aby nie siać zamętu w głowach szaraczków poruszających się po wytyczonych trasach; dom-praca-dom. Skąd jesteśmy i jacy jesteśmy możemy tylko przypuszczać.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. I dzieki, bo nie slyszalam o tym miejscu;) Olbrzymko!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce niesamowite! Tak,olbrzym ze mnie to fakt. Chwilami czulam sie tam jak slon w skladzie porcelany:)

      Usuń
  12. Chciałam tylko powiedzieć dzień dobry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry dzien, Hano:) Juz jestem Wasza stala czytelniczka.
      I nie anonimowa - Wszystkiego naj dla Kurnika :)

      Usuń
  13. Fantastyczne miejsce, historia i bardzo ciekawa relacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Miriam! To prawda, miejsce cudne i ta przestrzen robi wrazenie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Czytam wasze opowieści od początku (w sensie od wczoraj,jak tu trafiłam). Mam zamiar dzięki temu bliżej poznać Stany z pierwszej ręki :) Nie byłam w Ameryce i mam wielka chęć i zamiar ją odwiedzić. Właśnie w indywidualny i "dziki" sposób :)

      Usuń
    3. Milo mi, ze wrocilas do moich pierwszych wpisow i zycze ci aby twoje marzenia spelnily sie. Ameryka to cudny i bardzo zroznicowany kontynent ktory niezmiennie mnie zachwyca:)

      Usuń
  14. O to, to, takie ciekawostki to ja lubię. Ależ tam pustkowia.
    A z innego postu - te aligatory tak sobie leżą przy drodze????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj na moim blogu Mnemo! Tak, leza sobie przy drodze i szczerza kly na nieproszonych gosci o czym sie sama przekonalam:)

      Usuń
  15. Niewiele właściwie trzeba by wybudować dom, miasto, wcale do tego niepotrzebne te nasze cywilizacyjne zdobycze. Fascynują mnie ludzie, którzy i dziś budują domy ze słomy, gliny, drewna, kamieni.
    U Was zawsze i nieodmiennie ciekawie i interesująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pobliskie skały dostarczały budulca z którego Indianie skrzętnie korzystali. Powstały zapewne ładne i do dziś interesujące budowle. Ciekawe który z obecnych domów przetrwa tysiąc lat.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Jestem na wakacjach w Polsce i mam internet pozyczony od sąsiadów wiec trochę marny, nie zawsze mi go mam wiec tak z doskoku będe....a nadrobie dopiero w Tokio.

    Ale widzę kolejna piękna podróż i bardzo ciekawa. Calkiem inna kultura, inne widoki, pueblo w kształcie starożytnych aren... bardzo mi się tam podoba, ale jako, że nie lubię upału to chyba wyprawa nie dla mnie... 28 st w Polsce a ja juz umieram o Tokio i 40 st. nie wspomne bo tam z domu nie wychodze az temperatury staną się ludzkie... a tam z tego co widzę, pewnie było bardzo gorąco!

    Usciski wakacyjne z Kaszubskiej Ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak wakacje!!!
      Odpowiednia temperatura w porównaniu z tym co cię czeka po powrocie i nawet wolny internet nie przeszkadza. Relaksuj się do woli i odpoczywaj pośród lasów i łąk, tego wszystkim nam trzeba i o zaległościach wcale nie rozmyślaj.
      Pozdrawiam z dość chłodnego w tym roku Chicago:)

      Usuń