piątek, 10 października 2014

O zmroku

  Jedno jest zastanawiające, kiedy znudzi się nam włóczęga po bezdrożach do ostatniego promyka słońca. Wygląda, że nieprędko bo nawet po całodniowej wycieczce skusiliśmy się aby zobaczyć co czeka nas gdy zjedziemy z głównej drogi bo tam jeszcze nas nie było.
Chcieliśmy zobaczyć jak wygląda Lake Powell od strony Utah i nie bacząc na to, że za chwilę będzie szaro dookoła i krajobraz straci swą kolorową szatę jechaliśmy uparcie do wypatrzonego na mapie celu.
Udało nam się dojechać do końca drogi gdy cienie zniknęły z powierzchni ziemi ale było na tyle widno abyśmy mogli przekonać się, że ta strona jest ciekawsza i musimy tu jeszcze przyjechać na kilka dni. Zwiedzić tą okolicę i pooglądać w spokoju krajobrazy których mam ciągły niedosyt.

39 komentarzy:

  1. Pewnie nigdy się Wam nie znudzi :) Dziwne nie jest zresztą, takie widoki bezkresne ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację bo jest co oglądać a każdy zakręt kryje kolejną niespodziankę. Za dwa tysiące sto pięćdziesiąt osiem dni planujemy coś wyjątkowego i bedzie relacja na blogu.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Czlowiek nadziwic i nazachwycac sie nie moze, jakie cuda tworzy natura, tak calkiem od niechcenia, bez wysilku kreuje rzezby i instalacje, jakich nie powstydzilby sie kazdy mistrz dluta. Niby pustynia, a tak ciekawa i wcale nie nudna. Widoki naprawde zapieraja dech w piersiach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cuda natury powalają na kolana swą frywolnością w wyglądzie. Czasami są lekkie w wyglądzie a czasami przytłaczają swą potęgą. Warto być tam i dzielić się z wami widokami które pozostają w pamięci.
      pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Piękniej, niż w filmach! Ciekawe, co tez planujecie za 2158 dni? I co za precyzja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy już ustaloną datę i już rozpoczęliśmy przygotowania do wyjazdu. Na razie każde z nas spędza przynajmniej godzinę przy komputerze na zaznajomienie się z tematami i problemami które będziemy musieli rozwiązać w tym okresie.
      Na razie nic nie mogę napisać bo nie chcę zapeszyć. Przyjdzie czas to dam znać o naszych planach.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Pocałunki i uściski!
    Miłego całego weekendu.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weekend więc w domu wszyscy podglądają co robię; p. pocałunki i uściski wziął sobie do serca i fałszuje na całego piosenkę Kochaj.
      Dla mnie pozostała cała reszta czyli pozdrowienia za które bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. A ja mam pytania mogę? :)
    Czy te tunele w poprzednim poście tak radośnie przez Ciebie przebiegane to natura wyrzeźbiła? A jeśli człowiek to kto, Indianie?
    Ciekawe jak tam włazili na górkę do tego miasta, może po drabinkach sznurowych tyle że to bardzo niewygodny sposób.
    Ta osoba idąca ścieżką dla niezwiedzających spotkaliście ją wcześniej lub później, podczas zwiedzania lub na polu namiotowym? Jak tam wlazła i zlazła i musiał być to ktoś, wysoki bo zdjęcie z daleka a postać wysoka, taka ciekawostka.
    I uwielbiam Twoje pisanie. Czytałam od początku Twojego bloga i stanowczo twierdzę że twój maż napisał więcej niż jeden post.
    Jesteście wspaniałą parą. Bardzo pozdrawiam oboje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak!
      Starożytni Indianie za pewne nie przygotowali tej trasy ale współczenych można o to podejrzewać.
      Do ruin które kiedyś nimi nie były dostawali się jak zwykli ludzie z gruntu a nie z powietrza bo kanion jest obszerny i nie wszędzie stromizny bronią dojścia do zacisznego jego środka.
      Ten gościu uciekł z cyrku więc musiał potrenować umiejętność chodzenia po linie albo po ścieżce wąskiej jak lina.
      Moje pisanie jest ozdobione zdjęciami i dlatego jest odrobinę strawniejsze niż sam tekst. A ile postów napisał ten okropny facet? Mam widać braki w znajomości własnego bloga. OK może ze dwa ale nie więcej.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Czuję się, jak na najlepszej lekcji geografii:-) dziękuję Pani Profesor:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio moje geograficzne lekcje bardziej przypominają geologię albo łażenie po rumowiskach skalnych. Fakt, że troche kolorowo więc może nie przynudzam jak moja p. profesor od geografii.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Czy spotykacie w tych dziwnych miejscach ludzi, mam na myśli turystów, bo chyba nikt tam nie zamieszkuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bliskość ogromnego miasta oraz niezbyt bezludne miejsce naszego zamieszkania powodują, że szukamy miejsc gdzie ludzi mało. Arizona i Utah to stany z małym zagęszczeniem ludzi na km2 a miejsca z kanionami nie są prawie zamieszkane bo na kamieniu nic nie wyrośnie więc nawet zwierzaków mało.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Tylko nie mów że i tym razem będziesz prowadziła p. półkami w dół do jeziora. Wtedy będę zmuszona pisać o nim z dużej, nawet bardzo dużej litery!
    Droga wygląda tak kiepsko jak rozorane piaszczyste pole, że nigdy w życiu bym nią nie pojechała.
    Wiem, że marudzę, ale to ze strachu o Was-entuzjastów sportów ekstremalnych.
    Tylko do kogo bym tak gnała po otwarciu komputera, gdybyś o tym nie pisała?????:)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie! Po nocy jeszcze nie ryzykowaliśmy skakania w przepaść. O zmroku jeszcze nie było tak strasznie ale gdy wracaliśmy to w świetle reflektorów ciężko było odnaleźć piaszczysto-kamienistą drogę.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. genialne miejsce , być przy tym jeziorku w nocy podczas pełni , zapewne niesamowite ! w ogóle krajobraz księżycowy w sensie że jak na księżycu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie jezioro ale było zbyt późno aby popływać przy świetle księżyca. Kiedyś może jeszcze popływam na księżycu przy świetle ziemi.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Zdjęcie pierwsze z tym cudnym niebem oraz ostatnie z jeziorem w dole wprost do zakochania! Jak ja takie rzeczy lubię. Bezkresnie, przestrzennie, z dala od ludzi. Niech Wam sie wiedzie kochani, zdrowie nie opuszcza ani chęc podrózowania, a nam, czytelnikom też niech troche darzy, to za te ponad dwa tysiace dni( jest szansa, że dozyjemy!) przekonamy sie co państwo Atanerostwo planują! A póki co całusy serdeczne zasyłam!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowa chmura to nasze ulubione zdjęcie bo jedna ulotna chwila dała taką okazję aby tylko jedna chmurka była zupełnie niesamowitego koloru.
      Wiadomo, że przyjdzie jeszcze jedna chwila na którą czekają miliony moich wielbicieli ale teraz jeszcze za wcześnie na uchylenie rąbka tajemnicy.
      Postaram się aby przez kolejne 2157 dni było ciekawie bo później to już sam czad!!!
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Niesamowita przestrzeń, na mnie ostatnie zdjęcie zrobiło wrażenie, choć tym razem mam niedosyt zdjęć, czyżby więcej nie było z tego miejsca, ja uwielbiam zdjęcia oglądać...

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmrok szybko zapadał i resztę tylko nagrałam w pamięci a myśli jeszcze nie potrafię zamieszczać na blogu. (A szkoda.)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. No właśnie! Człowiekowi nigdy dosyć tego piękna. Chciałby jeszcze i więcej, i więcej, i więcej.... a potem czas ucieka nie wiadomo kiedy i choć oko wykol!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś zatrzymam czas abyś mogła nacieszyć się atmosferą zamkniętą w ramach jednego posta.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Piękne i niesamowite twory Natury. Kanion de Chelly też zaliczyłam z Wami za jednym zamachem. Ekscytujące te podróże i po raz kolejny stwierdzam że mus się tam wybrać. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potężne i specyficzne Energie tam buzują, a na kempingu spartański obóz przetrwania :)

      Usuń
    2. Takie wakacje długo pozostają w pamięci i tylko jedno jest nie fair gdyż nie mogę podzielić się z wami wszystkimi emocjami towarzyszącymi nam od wschodu do zachodu słońca.
      Pozdrawiam:)

      PS
      Mus!

      Usuń
  14. :) Dzięki za odpowiedź na pytania me. :) Rozumiem że współcześni nie woda pchająca się w szczeliny te przejścia wyrzeźbili. Strasznie niewygodne takie wchodzenie i schodzenie coś gdzieś kiedyś czytałam ale już nie pamiętam jak oni (Indianie) sami to tłumaczyli.
    Ten gościu gdyby nie rzucał cienia, przysięgłabym że to duch, ale może dawne duchy rzucają cienie. :)
    Ciepło pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele nierozwiązanych zagadek jest na świecie i lepiej niech tak pozostanie bo wszystkiego nie chciałabym wiedzieć.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Są jeszcze urocze miejsca na świecie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. powalajace na kolana te widoki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu w tym jeszcze roku pojawimy się w tych okolicach więc może uda się nam zajrzeć tam na dlużej.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Widoki porażają! Same zdjęcia wywołują niesamowite wrażenia. Może dobrze, że nie widzę tego na żywo, bo wrosłabym w te skały i tak patrzyła, patrzyła...To zdjęcie z różową chmurą cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomimo tego, że nie było to pierwsze spotkanie z kolorowymi skałami na pograniczu UT i AZ to akurat o zachodzie słońca krajobraz wygląda zupełnie ciekawiej.
      Z wygapianiem się w sobie tylko znany punkt to dobrze wiem jak można zapomnieć o całym świecie gdy widok zapiera dech w piersiach.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Dla mnie krajobraz księżycowy , w sensie niespotykany ale piękny i taki wolny, aż chciałoby się latać ... :-)
    Uściski ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę za wysoko na bezpieczne latanie, no i ratowników brak. Kolejny skok wykonam na Księżycu bo tam mniejsze przyciąganie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  19. Skały skały i skały ktoś by powiedział. A ja czuję potęgę przyrody
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli uda mi się kiedyś napisac post o Wielkim Kanionie to wtedy będzie potęga na skalę światową. Ciągle nie czuję się na siłach aby opisać moją przygodę z największą dziurą.
      Przyznaję, że tutaj też wysoko i niebezpiecznie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń