środa, 22 października 2014

Spełnione marzenie - Alaska

  Droga z Anchorage do Fairbanks to więcej niż można sobie wyobrazić.
Pierwsza noc to spełnienie marzeń.
Zorze polarne to rzeczywistość o czym przekonałam się na własne oczy. 
Moim wiernym blogowiczom dedykuję to zdjęcie w podzięce za miłe słowa i super komentarze.
Dzisiaj bardzo krótko bo nadaję na żywo z Alaski, więcej atrakcji na blogu będzie po moim powrocie do domu.

54 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jestem powalona na kolana, oddaje hold matce naturze. Zamarzlam prawie na smierc ale nie uronilam ani jednej sekundy wyjatkowego spektaklu na niebie.
      Pozdrawiam z Alaski:)

      Usuń
  2. O Jesu jaka cudna ! A te białe kropki, to takie wyraźnie widoczne gwiazdy ??? Z lewj jakby Mały Wóz było widać ! Bajka !!! Zazdroszczę :) Leć do Hany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana teraz suszy się od potoku moich łez wzruszenia i za chwilę otworzy email z wyjątkowym zdjeciem zorzy. Daleko od domu ale zawsze z blogiem na bieżąco.
      Kiedyś jeszcze bedzie jedno:))) zdjęcie zorzy.
      Gwiazd tutaj jakby trzy razy więcej niż gdzie indziej, Szał niebieskich ciał:))))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Niedawno wróciłam, już się osuszyłam.
      Zorza NAPRAWDĘ tak wygląda? Zdjęcie wcale nie kłamie? Jezu...

      Usuń
    3. Zjawisko owe odebrało nam na chwilę mowę.
      Kolory bardzo nasycone ale wczorajsza zorza była krótka i mizerna.
      Zdjęcie prawdziwe.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    4. Aż się wierzyć nie chce:) Ciesz się, proszę, podwójnie tymi widokami (i za mnie też:)

      Usuń
    5. Cieszę się, podziwiam i ciągle mi malo.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    6. Pozdrawiam niedzielnie, gdziekolwiek jesteś:)

      Usuń
    7. Dziekuje Artenko, wzajemnie przyjemnej niedzieli:)

      Usuń
    8. Tak zaglądam, zaglądam i czekam na relację z Alaski:)

      Usuń
    9. Artenko, relacja bedzie ale lekko opozniona poniewaz zostalo mi jeszcze kilka wpisow z wyjazdow wakacyjnych. Chce skonczyc jeden temat, a pozniej juz tylko Alaska:)

      Usuń
  3. Amazing! Zdumiewające zjawisko. Te kolory, te kształty, te gwiazdy!! Szczęściarze z Was ale pomogliście szczęściu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomagamy szczęściu bardzo usilnie!
      Gdyby nie taki daleki wyjazd nie mielibyśmy szans na zobaczenie zorzy.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Oooo! Jaka piękna! Miałam nadzieję, że będziesz wrzucać zdjęcia na bieżąco:) Niesamowity widok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno zdjęcie udało mi się zamieścić ale więcej nie będzie bo p. wlał szklankę koli do klawiatury i komp nie działa.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. W nocy -10 i wiatr! D,Is powtórka.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Bardzo ładna i boska.

    Pozdrawiam ciepło i serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam slow na okreslenie jej piekna i baaardzo Wam zazdroszcze, ze mogliscie ja widziec na zywo. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze na żywo ale tego mego marnego żywota coraz mniej bo chyba choróbsko wraca.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Byłam chora przed samym wyjazdem i lekko podleczona poleciałam na daleką i zimną północ. Zmęczenie i nocne atrakcje zwalają mnie z nóg. Zarzyłam zatem bardzo silny antybiotyk aby szybko się wyleczyć ale skutki uboczne działania leku wytrącają mnie z szybkiego tempa tej wyprawy.
      Muszę jednak szybko wrócić do normy bo czeka nas kąpiel w rzece po zachodzie słońca.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Zdrowia życzę:) Duuuużo zdrowia:)

      Usuń
    4. Czuje się znacznie lepiej, końska dawka antybiotyków działa:)

      Usuń
  8. Dziękuję Ci za to cudo, którego nigdy na żywo nie zobaczę!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mów nigdy bo nie wiadomo co może się wydarzyć.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Fajerwerki Matki Natury ;) wspaniałe to widowisko! pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak jak fajerwerki zorza szybko się zmienia, kolory i kształt.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. o matko-corko! ale cuda na tem swiecie , paniusiu kochana. Rzezcywiscie warto byo marznac! No i masz wierny portrecik od Hany (kontynuacja focha...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj spokuj z fochem, trafiło mi się i już.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Patrzyliśmy z podziwem, ja i mój mąż .... szczęściarze z Was, na takie chwile warto czekać długo
    Pozdrawiam bardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy godziny na mrozie i pojawia się zorza. Gdyby nie zdjęcia to myślałabym, że to sen.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Nieziemskie zjawisko, chciałabym kiedyś ujrzeć na własne oczy; czekam na więcej zdjęć, czy tylko w zielonkawej tonacji zorza występuje? pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem wynika, że przeważnie takie kolory dominują i są charakterystyczne dla tego zjawiska. Nie musi to być Alaska bo Norwegia ma swoje zorze i kto wie czy nie ładniejsze.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Zorze wystepuja tez bardziej na poludnie ... od Alaski? Nie sa tylko tak wyraznie widoczne. Mozna je zaobserwowac rowniez w Helsinkach i pewnie w Peterburgu... To wynika z fizyki powstawania zorz...

      Kolory sie zmieniaja tak jak ksztalt zorzy. Najczestszym kolorem jet przypominajacy zoltawa zielen, zielen ale te na wysokosciach moga miec brzegi czerwonawe czy nad horyzontem przybrac kolor czerwony. Bardzo rzadko moga przybrac kolor niebieski, jeszcze rzadziej, raz na ok. 10 lat moga byc w calosci czerwone. Mozna tez zobaczyc fiolety, roze czy prawie biel na tle ciemnego nieba.
      Zorze moga byc dlugie, od 100 km wysokosci po horyzont, widoczne na setkach kilometrow i lokalne, ktore sie przemieszczaja, zmieniaja, tancza. Moga tez tylko mrugac co 10 sekund w czasie od polnocy do rana.
      Wazne, ze kazda zorza jest jedynym, niepowtarzalnym zjawiskiem. Ten rok zapowiada sie zorzowo, czego probke ja rowniez juz widzialam i wcale nie bylam poza kolem biegunowym :))) (czytaj na Alasce).
      Przyklady zdjec zorzy w necie to przewaznie te najbardziej urokliwe na danym terenie. Piekne i przepiekne.
      Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie i p. :)))

      Usuń
    3. Dziękujemy i również pozdrawiamy :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. A jeszcze bardziej niesamowite jest samo oczekiwanie na pojawienie się zorzy.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Istne cudo i dla mnie ważne, ze zrobione znajomą rączką! Pozdrowienia serdeczne i czekam na wieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to już szczyt osiągnięć fotograficznych aby sfotografować ciemną nocą kawałek światła na niebie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Widzialas TO na WLASNE OCZY?????
    Zadam jeszcze głupsze pytanie: jak długo rozwija się na niebie TAKIE COŚ? czy to trwa tak jak zachód słońca, czy jak chmura przelatuje w zaleznosci od sily wiatru? Z wrazenia nie umiem się wyslowic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko samą aurorę ale również jej narodziny. Nie ma reguły na termin pojawienia się, długość trwania ani kolor. Ogólnie od 22 do 3 rano trzeba wygapiać się w niebo w kierunku północy z lekkim odchyleniem na wschód lub zachód. Nawet najbardziej doświadczeni myśliwi tak czynią, ot zagadka i tyle. Pierwszego dnia trwała ok 10 minut i zmieniała kształt nieustannie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Ach!
    Normalnie mnie przytkalo! Magia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Takie esy, floresy namalowane przez matkę naturę. Mnie tez zachwyciły i to bardzo.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bosz, jakie cudo!
    Zazdraszczam okropnie! :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest czego zazdraszczac:) Wrazenia i doznania niesamowite.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Niesamowite zjawisko to prawda i ciesze sie, ze moglam je zobaczyc a dodatkowo udalo mi sie uwiecznic zorze na zdjeciach.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Przypatruję się temu zdjęciu z niedowierzaniem. Coś aż tak pięknego można zobaczyć na własne oczy?? Warto żyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby takie malowanie po nocnym niebie a jednak jest to zjawisko kosmiczne. Świat zastanawia i zachwyca.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  21. Sorry, ze zapytam, ale to naprawdę Wasze zdjęcie?
    Bo przyznaję, że jestem pod wrażeniem, wiem, że zdjecia rożnych zjawisk na niebie dośc trudno zrobic, bez odpowiedniego sprzętu.

    Pozdrawiam serdecznie szczęściarzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby sfotografować zorzę nocą odpowiednio się przygotowaliśmy kupując 40mm (w przeliczeniu na full frame) objektyw o jasności 1.7. Trochę to nas szarpnęlo po kieszeni ale było warto. To zdjęcie jest prosto z aparatu bez bajerów komputerowych. Czas naświetlania zdjęcia to ok 20 sekund. Wypadałoby troszkę dłużej ale wtedy widać ruch gwiazd na niebie i wychodzą zamazane. Ładne zorze zatem trzeba podkręcić rozjaśniając całe zdjęcie. Zawsze gdzieś tkwi kompromis.
      Zabraliśmy nawet dwa statywy ale drugi aparat z ciemniejszym objektywem nie zrobił ładnych zdjęć.
      Pozdrawiam:)

      Usuń