sobota, 8 listopada 2014

Odświeżanie pamięci.

   Ponoć gdzie diabeł nie może tam babę pośle. Wychodzi na to, że mogłabym posługiwać diabłu w trudnych zadaniach. Aby zerknąć w dziurę w ziemi musiałam przedostać się przez ogrodzenie ale tym razem było ono przeznaczone dla koni lub krów a nie dla ludzi. Cóż nie było to przestępstwo tylko zaspokojenie ciekawości.
Przygotowanej trawy w worku nie tknęłam tym razem, (gdyby ktoś koniecznie chciał to wiedzieć) i stwierdziwszy, że widok nie powalił mnie na kolana potulnie wróciłam do auta aby dowieźć nas na spotkanie zupełnie zwariowanych widoków.
Nawet w biały dzień na trasie do Parku Bryce Canyon można spowodować wypadek. Oczy trzeba mieć szeroko otwarte i kręcić głową jak sowa bo nigdy nie wiadomo kiedy i z której strony mieszkańcy lasu przebiegną drogę. Tym razem udało się przeżyć czworonogom i czmychnęły dwa okazy fauny dzikiego zachodu w stronę upatrzonego miejsca.
Mniejsze zwierzaki też radzą sobie nieźle wykorzystując niedomknięty kosz na śmieci lub niechlujność turystów jako okazję do pożywienia się niecodziennym przysmakiem.
Dwa stare kruki mierzyły się wzrokiem przez tak długą chwilę, że udało mi się uwiecznić to na fotografii. Ptaszysko kręciło głową z niedowierzaniem przypatrując się p. i odleciało gdy zniewalająca siła charakteru odeszła i zwolniła kruka z przymusu pozowania do zdjęcia. Wtedy ja starałam się zbliżyć do niego ale odfrunął daleko i skrył się pośród drzew.
Przechodzenie za ogrodzenie tego dnia było moim ukochanym zajęciem. Kusiło mnie spoglądanie w przepaść stojąc na samej krawędzi co przyprawiało p. o zawał serca poprzedzony uwagami na temat mojej nagannej postawy niegodnej turysty. Pewnie się bał, że spadnę i przepadnę na wieki tylko wyrażał się pokrętnie i ogólnikowo. Czasami trzeba domyślać się sedna w słowach mężczyzny.
Zawsze lepiej widać z takiego miejsca które uważamy za najlepsze a, że za ogrodzeniem to już na to nie mam wpływu. Oglądać było co więc z przyjemnością pokazuję ukradzione widoki.
Siedzi na kamieniu ohyda i o lustro nie pyta. 
Tak brzydkiego maleństwa jeszcze nie widziałam bo z reguły szczeniaki są pełne uroku i wręcz zapraszają do głaskania. To "coś" pomimo tego, że małe to brzydkie i odrażające.
Czy ktoś wie co może wyrosnąć z "tego" co na zdjęciach?
 Czas pożegnania nieubłaganie nastąpił bo przecież my ciągle w ruchu a atrakcji przed nami zapewne więcej niż można się spodziewać. Zatem z żalem pożegnałam się z bajecznym miejscem które już wcześniej zauroczyło nas na tyle, że z wielką przyjemnością powróciliśmy aby nacieszyć się zupełnie nieziemskimi widokami. Nasze pierwsze spotkanie z Kanionem Bryce możecie obejrzeć klikając tutaj.

38 komentarzy:

  1. Ojacieżmatkozcórko! Niesamowite! Aż trudno uwierzyć, że to istnieje!
    Może to maleństwo już JEST wyrośnięte?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to niezły zamęt wprowadzilaś do mojej głowy. Wyrośnięte maleństwo!!! To ani żółw ani jaszczura. Dziwo nad dziwa w otoczeniu dziwacznej przyrody ktorej trudno szukać gdzie indziej.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Jestem pewna, ze z TEGO wyrosnie Godzilla, podobne nawet, tyle ze w miniaturce. :)
    Czekam na te zorze polarne z Alaski. Napisalam do Ciebie emalie z linkiem do mojego postu, w ktorym dziekuje Ci za otrzymana kartke. Czytalas? W razie czego:
    http://swiattodzungla.blogspot.de/2014/11/3-kassel-wodospady-i-lwi-zamek-lowenburg.html
    Caluski :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kartka z Alaski jest zabójcza, szkoda, że ja nie miałam szansy takowej otrzymać:))))
      Temat "Alaska" ukarze się w niedalekiej przyszłości jak śniegi zasypią Europę i posty będą na czasie. Front kartki oczywiście łatwy do odczytania ale czy moje bazgroły nakreślone zamarzniętą ręką są do odszyfrowania????
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Oczywiscie, masz bardzo ladny charakter pisma! :))))

      Usuń
  3. To malenstwo takie brzydkie ze az ladne:)
    Wyglada jak by polknelo malego zolwika bo sa widoczne slady skorupy;))
    Widoki przecudne!!!
    A po to sa te zabezpieczenia w postaci barierek i ogrodzen zeby przez nie nie przelazic,.....NIEDOBRA,...zgadzam sie z P.

    Usciski dla obojga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam się niepokoić, że p. ma takie zrozumienie pośród płci przeciwnej.
      Czy następnym razem poczuję jego dłoń na mych plecach lekko pchającą mnie w przepaść?
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Zgadazam sie z P,z troski o Ciebie.
      Nie moge dopuscic do tego zeby zostala zachwiana rownowaga nadwyzki kobiet nad meskim spoleczenstwem;))))

      Usuń
    3. Uchwyce sie źdźbła trawy i nie spadne kilometr w dól:)

      Usuń
  4. No to mnie wcisnęło w fotel!!!Niesamowite zdjęcia,nawet nie wiesz jak lubię Twoje podróżnicze relacje.A co do kruków....niezłe ujęcie:)))MAm nadzieję,kochana,że dostałaś mój email....wiesz,jesteś wielka!!!!!Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wygodny fotel bo atrakcji będzie jeszcze bez liku. Emajle dochodzą i czasami je czytam ale przypomnienie zawsze się przyda, dzięki, dzięki.
      Już więcej nie nazywaj mnie wielką bo już szoruję glową po suficie i nie daj Boże czeka nas zmiana mieszkania!!!
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Ze zdjęcia na zdjęcie coraz bardziej niesamowite widoki :)
    A szkaradzieństwo .... cóż, moze wyrośnie z niego łabędź? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie to prehistoryczny latający gad z potrójnym rzędem ochronnych rogów. Nie mam pojęcia jakie dorosłe zwierzę wyrośnie z tego paskudztwa. Gdyby to było milion lat temu to rozumiem, że to przyjazny człowiekowi gad domowy ale teraz? Cokolwiek z tego wyrośnie niech żyje sobie daleko od nas.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Jakie widoki!!! Piękne, niesamowite, powalające!
    Z małego wyrośnie smok, to widać:)
    Stare Kruki wyglądają dostojnie:)
    A z tym przełażeniem prze barierki... Też czasem mnie korci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W opisie małego potworka nie chciałam sugerować smoka ale właśnie takie porównanie przychodziło mi do głowy. Nikt z nas nie widział smoka na żywo a do filmowych kreacji jest mu bardzo blisko.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Bywam u Ciebie z największą przyjemnością, Twoje zdjęcia to prawdziwy skarb... Poczułam dreszczyk nad przepaścią- fajnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pśtrykam zdjęcia na okrągło aby chociaż kilka z nich oddało namiastkę tego co jest w rzeczywistości.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. U nas znowu deszczowo i mgliście a więc takie słoneczne i gorące zdjęcia jak Twoje od razu dodają kolorytu rozpoczynającemu się dniu i wprowadzają fajny nastrój. Przepiękne te skały i przestrzenie (bardzo przypominają mi Blue Mountains w Au tylko tam zamiast małpy zobaczyłabym kangura a poza tym kruczyska też ogromne i ludzi się niebojące). Znów budzi się tęsknota za tamtymi latami...Ech, a tymczasem zima za pasem. Oby łagodna, jak ostatnia.
    Uściski gorące zasyłam Ci kochana Ataner i dobrego tygodnia życzę!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lato trwające przez cały rok chyba straciłoby urok i zatęskniłabym za śniegiem. Na jesienne smutki trochę słonecznych zdjęć poprawi humor. Wiem coś o tym bo gdy za oknem szaro i słońca brak powracam do wakacyjnych eskapad i zapalam wszystkie lampy w domu.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. To pewnie jakaś ichnia salamandra!
    Widoki powalające i pewnie z przyjemnością znowu tam chodziłaś, bo czasami jedno spojrzenia to za mała, za to drugie, a nawet trzecie pokażą głębiej i lepiej! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w tamte okolice jedziemy na Święta i Sylwestra więc może będzie i trzeci raz. Jeżeli tak się stanie to pójdziemy w głąb kanionu.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Przy kolejnych zdjęciach nabrałam podejrzeń, że zabłądziłaś gdzieś w Galaktykę. Skały i ten dziwny gadzi szczeniak upewnił mnie w tym przekonaniu. Informacja że to jednak Stany Zjednoczone Ameryki, bardzo mnie zaskoczyła. ;;)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zapewne dlatego kosmici przylatują na Ziemię aby nacieszyć się takimi widokami. Pewnego razu z ich kosmicznego statku wyskoczył taki dziwaczny osobnik i wyczekuje na kamieniu na jego powrót.
      Miejsce jest wyjątkowo widokowe a te malutkie zameczki powodują zawrót głowy. Patrzeć można godzinami z różnych punktów obserwacyjnych i każdy kawałek kanionu wydaje się ładniejszych od poprzedniego.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. O pardon, ja się nie zgadzam!!! To małe zwierze jest cudne, cudne! Byc może nie słuzy do głaskania, ale pięknosć to nad piękności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "To" da się pogłaskać i może być przyjemne w dotyku. Trzymałam w dłoniach aligatora który był ciepły i suchy i nie wzbudzał we mnie obrzydzenia a jedynie lęk. Pal sześć dyskusję nad urodą bo każdemu podoba się coś innego.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Zastanawiam sie czy kruka kiedys widzialam, chyba nie. Piekny ptak.
    A widoki, jak z filmowego planu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to nie był kruk bo na ptakach się nie znam ale, że czarny to niech będzie kruk i już:)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. piekne widoki, wspaniala taka podroz. Przeskakiwanie ogrodzen ostatnio zaliczylam, zaparkowalismy samochod z jednej strony mallu, poszlismy do kina z drugiej strony, a jak film sie skonczyl okazalo sie, ze wejscia zamkniete, zaoszczedzilismy z 15 minut spaceru przeskakujac ogrodzenia a I tak szlismy 20 minut do samochodu :) artdeco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to byl skok przez plotki, czy wdrapywanie sie na przeszkody? Tak czy inaczej widze, ze formy mozna ci pozazdroscic.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. skok przez plotki; zabawniejsze, ze z forma gorzej I jeszcze bol w lewej nodze :) artdeco

      Usuń
  14. Oj jakie widoki piękne i te wąwozy i zwierzęta, myślę, że mimo niebezpieczeństwa zderzenia się ze zwierzem to jednak fajnie móc z bliska zobaczyć ot choćby takiego kruka, że też się nie bał i tak ciekawie pozował :) A jaszczurka niezwykle ciekawa, taki okaz to tylko w zoo można zobaczyć,
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczescie nam sprzyjalo bo takiego gada spotkac mozna pewnie tylko w Ameryce Poludniowej. Cieply klimat Utah i Arizony byc moze kryje wiecej takich ciekawostek. Przelaza nielegalnie z Meksyku i swietnie sobie radza w USA.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Widoki zza barierki warte przelezienia przez nią. A malutki smoczunio rozkoszny:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym posiadala takiego smoczka w domu to pewnie przyzwyczailabym sie do jego wygladu ale to niespodziewane spotkanie zaskoczylo mnie zupelnie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. To może jednak lepiej, żeby smoczunio po okolicy chodził niż w domu mieszkał:)

      Usuń
  16. Cuda!! Piękne zdjęcia, dzięki :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjecia oddaja tylko czesc uroku tego miejsca i nawet te gorsze warte sa obejrzenia.
      Pozdrawiam:)

      Usuń