środa, 24 listopada 2010

Killer.

Nie moglam oprzec sie namowom i pokazuje  niedzwiedzia polarnego z mojego snu.
W snach wszystko jest mozliwe i wlasnie takiego malucha uznalam za najwiekszy okaz na swiecie.

8 komentarzy:

  1. Co za rozkoszny killer! Masz racje - w snach niejedno mozliwe. A ja, tuz nad ranem, mialam wyjatkowo przyjemny ale bez zakonczenia bo rozbudzil mnie telefon - zgodnie z tym ze ostatnio nie spotyka mnie nic dobrego.
    Ataner - zycze wspanialego Thanksgiving.
    Serpentyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Serpentynko - chyba najbardziej zwariowane sny swiadcza o tym, ze jeszcze jestesmy normalne. Kolorowych, ciekawych snow zyczy Ataner.
    Happy Thanksgiving!

    OdpowiedzUsuń
  3. Małe białe niedzwiadki są słodkie, ale pazurki mają już odpowiednie. Czy zauważyłaś,że one są niebywale maleńkie w stosunku do wielkości matki?
    Miłego Święta Dziękczynienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Anabell - tak to prawda, niby kruszynki ale z pazurem. Male ale grozne, male kobietki tez potrafia byc grozne. Moj post o indyku ukaze sie za godzine, zapraszm.

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczny biały i pluszowy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ewo - jezeli to ty! To wiedz o tym, ze we snie wygladam zupelnie inaczej. To ja misiek polarny ze snu Ataner:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Misiek najpiekniejszy jest na zdjeciu w rzeczywistosci chyba bym nie zdazyla ze strachu go podziwiac, tak bym uciekala!! Joter

    OdpowiedzUsuń
  8. Joasiu, czasami przedluzam koszmarne/mile sny na jawe. A zycie pomimo wszytstko jest ciekawsze :)

    OdpowiedzUsuń