piątek, 4 lutego 2011

Trzymam kciuki za Ataner.

-->
5 lutego 2010 Renata zamieściła swój pierwszy post, tym samym otwierając puszkę Pandory znaną nam pod nazwą Ataner. Pamiętam jej rozterki i ciągłe obawy czy to ma sens. Podtrzymywałem ja na duchu słowami, ze odważnym szczęście sprzyja i nie wolno się poddawać na samym początku.
Po roku istnienia w internecie widzę na jej twarzy zadowolenie co dobrze wróży na przyszłość. Mam nadzieje, ze będziecie z nią nadal i dręcząc ja komentarzami przyczynicie się do drugiej rocznicy bloga Ataner. 
Sądze, ze mamy na to duże szanse bo Renata ciągle coś grzebie w komputerze i najpierw zadba o Was a zaraz później o nas; o syna Wiktora i o męża Piotra.

-->
 To właśnie od nas dla wszystkich czytelnikow ten bukiet kwiatów w podzięce za cały rok zmagań z Ataner.

P.S.
-->
Myślałem, ze tylko ja jestem zdolny do takich poświęceń aby wytrzymać z Tobą (rok).

         p.

34 komentarze:

  1. Najlepszego dla właścicielki "Roczniaka"- Ataner, pisz dalej i nie zniechęcaj się, gdy trafi się jakiś głupawy komentarz-bierz pod uwagę,że w Polsce 75% ludzi czyta teksty bez zrozumienia i mimo tego mankamentu nie zaprzestają czytania i nawet blogi czytają, więc komentarze takich osób mogą być wielce niewydarzone.Piszesz ciekawie i b.dobrą polszczyzną i, proszę Cię, pisz,nie przestawaj.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga Ataner - gratuluje rocznicy bloga i zycze dalszych sukcesow. Twoj blog jest bardzo interesujacy i edukacyjny, z ciekawymi opisami odwiedzanych miejsc czy codziennosci. Chetnie go odwiedzam a wlascicielke niezmiernie polubilam - Serpentyna

    OdpowiedzUsuń
  3. Imienniczce gratuluję i życzę wytrwałości. Czytam systematycznie (znaczy - ciekawy), choć nie dręczę... ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ataner, to wszystkiego najlepszego z okazji pierwszej rocznicy! Swoją drogą, jakoś tak wydawało mi się, że jesteś dłużej w sieci.

    Lubię te Wasze amerykańsko-turystyczne perypetie i nieraz "kąśliwe" dialogi, jakie serwujesz nam do spółki z mężem :) I chyba nie tylko ja je lubię. Pamiętam, że na początku mojej znajomości z Tobą miałaś mało imponującą statystykę i garstkę komentarzy. Teraz jest zupełnie inaczej, a to najlepszy dowód na to, że Twój blog się podoba i że czytelnicy wracają tu z przyjemnością!

    Dobra robota! Bo co tu dużo mówić? :)

    Pozdrawiam z deszczowej wyspy. Nie ma już u mnie wichury, jest za to drobny deszcz.

    Chyba czas się wziąć za sprzątanie domu. Lecę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ataner, gratulacje z okazji rocznicy, dużo radości z pisania bloga.
    Maria Dora

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje Ataner i zazdroszcze! widze, ze masz chociaz zrozumienie i wsparcie w domownikach, a jacy dumni z Ciebie!

    Dziekuje za mozliwosc czytania i przebywania w Twoim swiecie, bardzo go lubie i chetnie tu bywam, jeden mam problem - slaby internet.
    W innym przypadku bywalabym czesciej, ale mam nadzieje, ze tego mi za zle nie masz :)

    Pozdrawiam serdecznie, piekne kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Proszę, proszę. Już rok? Jak ten czas leci, ani się obejrzysz a będzie dziesięć. Życzę Ci pogody ducha i radości z prowadzenia swojego bloga. Wierzę, że wszystko, wszystko co zechcesz, absolutnie wszystko Ci się uda!

    OdpowiedzUsuń
  8. gratulacje i kolejnych rocznic zycze, swietnie miec poparcie rodziny. Pozdrawiam goraco :) artdeco

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę sobie, abyś była z nami jak najdłużej! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Hi, hi... ja wprawdzie dołączyłam trochę później, ale jestem pewna, że wytrzymam więcej niż rok z Ataner :-))) Piękny, ciekawy, ciepły blog. Porywacie mnie swoimi wędrówkami po nieznanym mi kontynencie.
    Ataner- bądź sto lat z nami! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. wiesz jak nasłodzić co? :) Dzięęęęks, jaram się jak kid :) handbikerka.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak pieknie!! Rocznica, kwiaty, balony... zaraz sie Wspanialemu dostanie;/
    Gratulacje i przyjemnej jazdy do kolejnych rocznic:)) Przy wsparci z zewnatrz i od wewnatrz nie moze byc inaczej!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Anabell - wszystkie kryzysy minely. Nie zniechecam sie i bede pisala dalej.
    Dziekuje bardzo za zyczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Serpentynko - dziekuje za slowa uznania jest mi bardzo milo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. to-znowu-ja - Wiatj na moim blogu. Pojawiaj sie i drecz, zapraszam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Taito - takie slowa uznania to miod z cukrem dla mojej duszy, dziekuje:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mario Doro - moja radosc w duzej mierze zalezy od osob ktore czytaja moje posty.
    Dziekuje za zyczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wildrose - bez wsparcia domownikow blog bylby do niczego, zawsze mnie dopinguja i krytykuja.
    Dziekuje za zyczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Aneto - trzymam Cie za slowo. Jako Czarodziejka wiesz co mowisz, oby sie spelnilo:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Artdeco - mysle, ze wszyscy wspolnie dotrwamy do kolejnej rocznicy.
    Dziekuje za zyczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fuscillo - nie zawiode Twoich oczekiwan:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Riannon - sto lat to raczej nie wytrzymam, ale bede z Wami przynajmniej osiemdziesiat:)
    Dziekuje bardzo za zyczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ewo - przeciez napisalam czysta prawde bez cienia przesady:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Stardust - pierwsza rocznice obchodzilismy wyjatkow skromnie i niesmialo, kolejne beda huczne.
    Dziekuje za zyczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ataner! :) Sto lat, sto lat, sto lat! :)
    Wszystkiego najlepszego na kolejny rok!
    I bardzo się cieszę, że piszesz.
    Lubię do Ciebie zaglądać.
    Buziaki!
    O.

    OdpowiedzUsuń
  26. Obiezyswiatko - dziekuje, dziekuje i jeszcze raz dziekuje:)
    I zapraszam, zapraszam, zapraszam.
    Pozdrawiam ze snieznego Chicago.

    OdpowiedzUsuń
  27. Atanerku, nie wyobrażam już sobie blogów bez Twoich tekstow. Uwielbiam ten rodzaj poczucia humoru, inteligencje i błyskotliwosc. Od pierwszych zdań wymienionych wiedzialam, że jestes ciekawa osobowoscia. Gratuluje Ci weny, pieknych zdjec, swietnych, lekkich tekstow i znakomitego partnera. Szampanskie, urodzinowe usciski!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Joter - jak zwykle mnie zawstydzasz ale nie moge sie oprzec komplementom i bede pisala i czekala na wiecej:) Dziekuje bardzo i rowniez Cie sciskam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Atanerku moje gratulacje. Ja swój blog prowadzę ponad 4 lata, ale nie piszę tak ciekawie jak ty, no i nie mam o czym ciekawie opowiadać. Oby tak dalej. Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  30. Roczek przeraczkowany, Ataner coraz pewniej stoi na nogach - teraz to się rozhula! I dobrze! I na to czekamy! Koeljnych lat sobie życzymy (przynajmmniej ja) - kolejnych rocznic!

    Motylek

    Ataner - BARDZO dziękuję Ci za przyznane wyróżnienie. Dziękowałam wcześniej u siebie. Ostatnio nie dość, że krucho z czasem (nawał w pracy) to jeszcze Smyk gorączkował pozbawiając mnie nocą snu...

    OdpowiedzUsuń
  31. Rineczko - dziekuje Ci bardzo za zyczenia, buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  32. Motylku - dziekuje za mile slowa. Zycze Smykowi szybkiego powrotu do zdrowia a Tobie dlugich przespanych nocy i kolorowych snow.

    OdpowiedzUsuń
  33. Atanerku - donosze, ze Smyk juz zdrowy, dla odmiany rodzice polegli pod naporem wrazych wirusow...
    Pozdrowienia od ledwie dychajacego Motylka...

    OdpowiedzUsuń
  34. Motylku - musicie sprzedac swoje wirusy w pracy. Ty pocaluj szefa a maz szefowa :))))))))))
    Trzymam kciuki za szybki powrot do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń