niedziela, 28 lipca 2013

Corvette

Przedostatnią atrakcją naszego jesiennego wyjazdu była wizyta w muzeum poświęconemu jednemu modelowi auta. Na przestrzeni lat sylwetka jego ulegała modyfikacjom ale zawsze pozostał to dwuosobowy, sportowy pojazd budzący emocje pożądania. Ja również nie mogę oprzeć się pokusie posiadania takiego samochodu ale ze względu na cienki portfel pozostaje on ciągle niedostępny. Mowa o Chevrolet Corvette znanym bardziej jako Corvette bez dodawania nazwy firmy Chevrolet.
W Bowling Green w Kentucky z dala od zgiełku wielkich miast istnieje fabryka tego kultowego pojazdu. Przejeżdżając autostradą przez to miasto nie sposób nie zauważyć Narodowego Muzeum Korwety.
W ładnym budynku zgromadzono wiele modeli pokazując ewolucje sylwetki i osiągnięć technologicznych. Dość duża sala muzeum według mnie bardzo źle eksponowała znajdujące się tam egzemplarze wielokrotnie niedostępne dla zwiedzającego. Barierki są akceptowalne gdy trzeba z daleka utrzymać ludzi od jedynego obrazu wybitnego mistrza a nie o zwykły produkcyjny samochód. Dużo takich pojazdów można spotkać na ulicy i obejrzeć je sobie o wiele dokładniej.
Byłam, widziałam i sądze, ze jest tutaj pole do popisu dla osób które potrafią zaaranżować przestrzeń inaczej niż jest obecnie. Zadowolona z obejrzenia tylu Corvette naraz i trochę zawiedziona sposobem ich wystawienia udałam się dziesięć mil dalej aby rozczarować się jeszcze bardziej.

26 komentarzy:

  1. Rzeczywiście, piękne cacka. Tutaj prawie na lekarstwo, chociaż w Niemczech bardzo częśte, i wtedy mam okazje je podziwiać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest to samochod dla przecietnego smiertelnika ale niektore modele przyciagaja oko, oj przyciagaja:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. od lat marzy mi sie srebrna Carrera 911; corvety nigdy nie robily na mnie wrazenia, ale tego typu muzeum zawsze jest warte odwiedzenia. My ostatnio odkrylismy skarb NC, motocyklowe muzeum w Maggie Valley :) artdeco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 911 tak ale ta starsza wersja z wystającymi reflektorami i oczywiscie czerwona!
      Jestem również kierowca motocykli i radość jazdy jednosladem nie ma sobie rownej, ze wzgledu na kapryśna pogodę i duzy ruch w moich okolicach wole obecnie kabriolety.
      Pozdrawiam:-)

      Usuń
    2. no to ja nic nie wiedzialam o tej Twojej umiejetnosci, pozazdroscic; ja tylko od lat odwiedzam sklep Harley-Davidsona i na tym sie konczy :) artdeco

      Usuń
    3. Jakos nie bylo okazji aby o tym napisac, HD troche ciezki sprzet ale za to glosny klasyk i pelem chromow:)

      Usuń
  3. A mnie nigdy nie podniecaly samochody sportowe, zawsze stawialam na wygode, a wiec limuzyny z czterema siedzeniami i wielkim bagaznikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na codzien limuzyna ale od święta poszalec sportowtym autem to frajda.
      Pozdrawia:-)


      Usuń
  4. Wyobraz sobie co by sie dzialo gdyby eksponaty byly dostepne do dotykania, glaskania, siedzenia, krecenia przyciskami I grzebania w silnikach ;)
    A szkoda byloby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pal licho siadanie w eksponacie ale niektórych nie da się obejść dookoła. Są tak blisko siebie, ze nie widać tylu ani boku z perspektywy. Za $10 od osoby kazdy powinien dostawac znaczek korwety aby juz nie musiał kraść:-) Auto to jednak przedmiot codziennego użytku i dotykanie lub glaskanie nie szkodzi karoserii.
      Pozdrawiam:-)

      Usuń
  5. Nie przepadam za sportowymi wozami, ale popatrzeć to bardzo chętnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy znajdzie cos dla siebie w bogatym asortymencie aut na rynku. Mnie zupełnie nie przeszkadzalaby jedna Corvette zaparkowana pod domem.
      Pozdawiam:-)

      Usuń
  6. Daar staan wel hele erge mooie bij.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You are right, Corvette is Beauty outside and the Beast inside:)

      Usuń
  7. Popatrzeć mogę, ale chyba nie chciałabym nim jezdzić. Zresztą tak realnie - ciekawe gdzie bym w Polsce tym sportowym cackiem pojezdziła??? Jestem maniaczką raczej niedużych samochodów, nie lubię wozić dużo powietrza. Ostatnio chodzi za mną mała Lancia.
    Samochody muszą być eksponowane w dużych salach w dość sporej odległości od siebie.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gusta ulegaja zmianie, kiedys 126p wydawal mi sie duzy a po latach rozmiary Lincolna mi tez nie przeszkadzaly. W Europie male auta maja wieksze szanse aby je polubic ze wzgledu na waskie ulice i tlok.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Samochody z charakterem, czasem fajnie jest takim "sportowcem" się przejechać. Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sportowe auta potrafia zatrzymac kierowce na dlugi czas w swej kabinie i "czasem" zamienia sie w "codzien".
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Moje wszystkie domowe zwierzaki marza o takim pojezdzie no wiec i ja zarazona bakcylem dobrego auta chetnie bym obejrzala a moze i posiedziala w takim cudzie techniki! Te czerwone skorzane siedzenia, marza mi sie :)

    Pozdrowienia z Tokio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milo ulegac slabosciom do ladnych rzeczy wiec na pewno kupisz sobie kiedys Corvette z czerowna skora czego ci serdecznie zycze:)
      Pozdrawiam Tokio:)

      Usuń
  10. Dla mnie auto to furka, która ma bezpiecznie i szybko zawieść mnie i moje klamoty do celu. Ford Ka jest w sam raz. Więc korwetta nie cieszy ani mojego oka ani innych zmysłów. Ale trudno żeby wszyscy mieli takie same gusta. Pozdrawiam miłośników tego pojazdu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Corvette to typowo sportowy samochod i jak zauwazylam to raczej nie na kieszen mlodzikow jest to drogi samochod i pozostaje w strefie marzen wielu milosnikow tego samochodu.
      Ford Ka podoba mi sie, to taki maly zwinny samochdzik i wszedzie sie wcisnie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Ja wpisuje sie do klubu Corwetty i cabrioletow i motocykli. We wszystkich tych pojazdach nawet teraz czuje sie w sam raz. Wiem co z nimi zrobic i jak sie nacieszyc. Szkoda, ze moj garaz nie miesci wszystkich tych cacuszek.
    Buziolki przesylam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mianuje cie honorowym czlonkiem nowo powolanego Klubu i teraz tylko nie pozostalo nam nic innego jak kupic kilka takich cacek. Zaczniemy od powiekszenia garazu bo koszt jednego takiego samochodu bedzie zdecydowanie wiekszy:))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Nie jestem samochodolubna i nie znam sie w ogóle na markach aut. Dla mnie liczy sie by pojazd jeździł, by był taki w eksploatacji i by i nie psuł się.Tym niemniej Corvetta w każdej z powyższych odsłon jest sliczna i pasuje do gwiazd filmowych oraz bogatych dam i panów z kolorowszego, błyszczącego bardziej niż nasz świata.Na pewno muzeum cieszy się wiekszym powodzeniem u płci brzydszej.
    Ale trzeba odwiedzać po drodze to ,co nietypowe i zapowiadające sie ciekawie.Czasem jest tak, że sie rozczarowujemy bardzo mile przecież! Ty jednak piszesz, że tu rozczarowanie i za chwilę nastepne...Ciekawe jakie?
    Serdeczne mysli zasyłam!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze Cie zaskoczyc Olu bo panie sa bardzo zinteresowane sportowymi samochodami i w muzeum bylo ich dosc duzo. Jest bardzo duzy wybor przeroznych mark samochodow i na pewno kazdy cos dla siebie znajdzie odpowiedniego a w duzej mierze to niestety zalezy od zasobnosci portfela.
      O nastepnym rozczarowaniu juz wkrotce, buziaki:)

      Usuń