czwartek, 9 września 2010

Juz w domu

Wrocilismy z wakacji cali i zdrowi, zmeczeni i ledwo zywi. Przydalby sie teraz urlop na Florydzie.
Dziekuje wszystkim za komentarze,  ale nie moge odpowiedziec aby nie zdradzic tajemnicy o ktorej napisze pozniej. Obiecuje, ze  w przyszlym tygodniu rozpoczne  opis naszej wyprawy. Moge zdradzic jedynie, ze w Las Vegas po raz pierwszy nie przegralam.
Gdyby nie p. siedzialabym obok tego pana.

7 komentarzy:

  1. To jestem ciekawa, cóż to za tajemnica? Tak, teraz od wakacji przydałby się urlop. Hihi czy to nie ironia losu. Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że podróż się udała i jesteście cali i zdrowi!
    Ale jesteś :)z tą tajemnicą, będę teraz snuć domysły.
    Buziaki Ataner!
    O.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj w domu, Ataner :) Prawda, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej? My też niedawno wróciliśmy z podróży i choć było naprawdę ciekawie i fajnie, cieszę się, że już jestem w swoich czterech kątach. To ważne, by mieć takie miejsce, do którego zawsze będzie się powracało z radością :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to i ja cierpliwie czekam na Twoja fotorelacje!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty to umiesz dozowac napiecie!
    Trza czekac!
    Caluski

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny, kochane jestescie. Dziekuje bardzo i zabieram sie do pisania.

    OdpowiedzUsuń
  7. P. wygladal oszalamiajaco w nowym kolerze wlosow
    Pozdrawiam Olga

    OdpowiedzUsuń