sobota, 25 września 2010

Świeczka w dyni.


Już niedługo Halloween czyli celtyckie czczenie duchów.

Zabawa na całego w której uczestniczą wszyscy dorośli i dzieci.



Słyszałam, ze i w Polsce zaczyna się przyjmować ten przedziwny zwyczaj. Czy macie jakieś doświadczenia lub przeżycia z tym związane? Chciałam poprosić Was moi drodzy abyście napisali krotki post na ten temat. Czy takie komercyjne szaleństwo w przeddzień Wszystkich Świętych nie razi? Czekam na wasze opinie. Zapraszam również Waszych znajomych.


16 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam wszystkie swieta na wesolo. My w Polsce dosc powaznie traktujemy kazde swieto, wszystko na bacznosc, garnitury, krawaty, odswietne ubrania, no i zwiazane wszystko z kosciolem, gdzie piesni spiewane sa w kazde swieto tak zalosnie, ze ma sie wrazenie, ze ciagle jakas zaloba.

    Wiec nie przepadam za swietami a jesli to lubimy wszyscy w mojej rodzinie ale troche nie polsku je spedzamy bo raczej na wesolo i bez obowiazku bialych koszul i krawatow.

    Co do Halloween to jestm na Tak! Podobaja mi sie ozdoby z dyn przed domami, podoba zwyczaj przebierania sie przez dzieci za rozne stworki i chodzenie po domach :)
    I nie razi absolutnie, ale wiem, ze jestem w mniejszosci.
    Polacy zmian nie lubia, sa przyzwyczajeni do tego co maja i uwazaja, ze nie powinno sie przenosic obcch swiat i tradycji na nasz grunt! Nawet jesli jest to zwyczaj mily i nie szkodzacy nikomu.
    Przeciez 1 listpada bedzie u nas zawsze takim samym dniem, to jednak wiekowa tradycja i nic jej nie podwazy ani nie zaszkodzi.
    A ze mlodzi w przeddzien poszaleja w klubach na imprezkach poprzebierani za czort wie co to chyba niczemu nie uraga!
    No ale, niektorym to przeszkadza!

    Moja sasiadka juz maj przed domem dekoracje dyniowa w ogrodzie i ja tez mam :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wildrose - dziekuje Ci bardzo za odkrycie kawalka swojej duszy. Mam jednak pytanie, czy chcialabys jeszcze cos dodac i napiszesz post? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie wiem dlaczego my Polacy przyjmujemy od innych państw jakieś zwyczaje. Przecież my też mamy piękne święta np. Noc Kupały. Coraz bardziej zatracamy swoją odrębność kulturową. Już i tak wszędzie dookoła są anglojęzyczne nazwy, tak jakbyśmy nie mogli tego nazwać w swoim języku. Wieki temu jak następowały rozbiory Polski, to zakazano mowy polskiej i tępiono naszą kulturę. A teraz samy zatracamy to co nasi pradziadowie wywalczyli dla nas... Więc ja jestem na NIE!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Napisze post oczywiscie! U mnie na blogu jak zawsze, kolejny bedzie o Haloween i podyskutujemy, sama jestem ciekawa co inni sadza na ten temat:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mysle, ze to bedzie niezla dyskusja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To święto robi się u nas coraz bardziej popularne a do tego jest fajne

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Halloweenem nie mam wielkich doświadczeń, ale chociaż raz chciałabym poobserwować na żywo to święto w Ameryce.
    Ataner, uściski!
    O.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobno za czasow Galow halloween zwany wowczas Smain trwal az siedem dni. I choc korzenie tego swieta tkwia w tradycji Galow, to przez lata, a nawet wieki cale, nikt we Francji go nie obchodzilo. Zaczelo sie jakies 10-15 lat temu i weszlo do komercyjnej tradycji.
    Osobiscie mi niezbyt przeszkadza, bo uwazam, ze kazda okazja do usmiechu jest dobra.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rinko - Chwyciłaś Polaków za serce. Jak napisałaś historia nas nie oszczędzała i dlatego ważne jest abyśmy bardzo dbali o nasze dziedzictwo a tępili warcholstwo i chamstwo. Nasza teraźniejszość i przyszłość leży w naszych rekach i kiedyś my będziemy osadzeni przez nadchodząc pokolenia. Marlboro i Coca-Cola już tkwią w nas i nie da się tego wyrzucić na śmietnik. Dziękuję Ci za komentarz, mój punkt widzenia zamieszczę później.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tirenko - zapraszam do pomocy przy wycinaniu dyn.

    OdpowiedzUsuń
  11. Obiezyswiatko - opisze jak Halloween wyglada u mnie. Czy moglabys opowiedziec czy ten zwyczaj zakorzenil sie w Niemczech. Czy widac dynie przed domami i przebierancy chodza po domach? Skrobnij krotki poscik, prosze. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uyu – wcale się nie dziwie, ze wyspiarski zwyczaj nie był popularny we Francji. Teraz jak widać mniej to Francuzom przeszkadza. Jak jest okazja zarobić centa to sklepikarze wieszają stroje na ta okazje i tak staje się to coraz popularniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  13. A my calkiem niedawno malowalismy maske hallowinowa wielkosci trzech i pol metra na cztery metry na Zamek Cudow w wesolym miasteczku pod Paryzem. Z tego powodu jestem ZA, gdyz moglam kupic do domu tak potrzebne mi (wypatrzone) zmiany poscieli.
    Ps. pod ostatnim komentarzem Joanna to ja Joter

    OdpowiedzUsuń
  14. Joter - jak widze twoje uwielbienie Halloween jest w duzym formacie i w dodatku 3D. Idziesz z duchem czasu i miedzynarodowo. Po prostu jestes polska reprezentantka Halloween w Europie. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zobacz zdjecie na blogu malego fragmentu. To byly takie dwie maski razem zmontowane.
    Zmobilizowałas mnie do napisania postu i to nie w rzewnej, smutnej formie. Dzieki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Joterku - dopingu do roboty nigdy dosc :) Wiem to po sobie.

    OdpowiedzUsuń